Zima jeszcze nie przyszla....
Ο χειμώνας ακόμα δεν ήρθε...
Pieczemy kotlety dla dzieciarni, a dla poszczacych pigwy w folii. Z cukrem i cynamonem sa przepyszne.
Ψήνουμε μπιφτέκια για τα παιδιά, και όποιος νηστεύει τρώει κυδώνια. Με ζάχαρη και κανέλα είναι νοστιμότατα.
Το nie my, ale chcielibysmy sie znalezc na ich miejscu....
Δεν είμαστε αυτοί, άλλα θα θέλαμε...

Κwiatki juz w wazonie, natka w lodowce, a ten ostatni owoc na drzewie to nie wiem na prawde co tojest. Moze Wy..???
Τα λουλουδάκια είναι πια στο βάζο, ο μαϊδανός στο ψυχείο, αλλά το τελευταίο φυτό δεν ξέρω τι είναι. Εσείς...???
Νo i jak tu stroic choinke???!!!
Και πως με τέτοιο καιρό να στολίσω δέντρο???!!!
4 komentarze:
Agnicy, w chorobę mogę wpaść po wizytach na Twoim blogu. Ja jestem śniegiem zasypana i gdybym teraz chciała gdzieś wyjechać to nie da rady, bo mi Everesta przed bramą nasypało ;) A Ty róże, astry, błękitne niebo i grill. Ale Ci zazdroszczę!
:)
Tak dziwnie ogląda się kolorowe zdjęcia, gdy u nas śnieżnie i biało. To tak jakby przekroczyło się barierę czasu :-)
Pozdrawiam serdecznie
grill, konik, kwiaty:) bardziej letni klimat mi się z tym kojarzy
Hallo Agnicy
Unfortunaltely i don't understand all , but look sometimes on your blog also on your photo blog with the littel cute anmials
Today i build my forsdt snow wife and you can smell the roses :-) What differences
have a good day! Ina
P.s. on mondays you will find storys about a cat named wiski on the blog silber+rosen
it is also funny and looks like our cats
Prześlij komentarz