Drzwi do podworka. Od 20 lat byly zamkniete.
Elli zadzwonila , ze sa otwarte.......
Po kilku minutach juz tam bylam.
Tak wygladaja od srodka.
Budynek z zewnatrz.
I od podworka.
Po prawej stronie jest wejscie do domu. Drzwi sa zachecajace otwarte.
W domu tym sa 4 duze pokoje z kominkami.
Trzy kuchnie.
Mogly tu mieszkac wygodnie 3 rodziny.
Podoba mi sie bardzoschowek z malymi drzwiami. W srodku sa dziesiatki drewnianych, bardzo prostych skrzyn.
Drzwi i okna sa w calkiem dobrym stanie, ale podlogi usuwaly sie nam spod stop.
Przez dziesiatki lat nikt tu nie zagladal. Jedynie koty mialy w centrum miasta swiety spokoj .
Dom ma za wielu spadkobiercow w tym miasto, wiec raczej bedzie stal tu az starosc zrobi swoje.
P.S. Bawie sie w facebook. Jestem tu-https://www.facebook.com/profile.php?id=100008652013556
In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 czerwca 2015
sobota, 16 maja 2015
Spacer po Kozani
Uwielbiam opuszczone , stare budynki. Moja wyobraznia wtedy szaleje .
Tutaj wszystkie wejscia byly pozadnie zabezpieczone.....niestety....
Ale nastepnym razem pokaze Wam gdzie nie byly......
piątek, 1 maja 2015
A to niedobre drzewo !
Tak o nim pisza, a w Posce jest zabronione ......No i dlaczego? Ze tak sobie rosnie na najgorszej ziemi, szybko, samo sie wysiewa.....
Na tym placyku wyroslo ponad setke drzewek. Nie ma wlascicieli, wiec moze nikt ich nie wylamie. Bedzie cudownie zielono, nikomu nie zaszkodzi, a z tym ze nieladnie pachnie to sie nie zgadzam. Jak sie go nie lamie i nie zrywa lisci to nic nie czuc.
BOZODRZEW GRUCZOLOWATY, w Grecji znany jako smierdzace drzewo.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCodrzew_gruczo%C5%82owaty
Na tym placyku wyroslo ponad setke drzewek. Nie ma wlascicieli, wiec moze nikt ich nie wylamie. Bedzie cudownie zielono, nikomu nie zaszkodzi, a z tym ze nieladnie pachnie to sie nie zgadzam. Jak sie go nie lamie i nie zrywa lisci to nic nie czuc.
BOZODRZEW GRUCZOLOWATY, w Grecji znany jako smierdzace drzewo.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCodrzew_gruczo%C5%82owaty
sobota, 19 lipca 2014
Zabawa w Klubie Kota
Dawno sie nie bawilam , wiec zabawa w Klubie Kota zostala bardzo mile widziana.O zabawie mozecie przeczytac u Krysi na jej blogu.
Pierwszym zadaniem jest KOLOR ZOLTY. Przesylam wiec powyzsze zdjecie,
Pierwszym zadaniem jest KOLOR ZOLTY. Przesylam wiec powyzsze zdjecie,
czwartek, 17 kwietnia 2014
Ale kurczaczek ....kogucik ?
Wszystkiego najlepszego na nadchodzace swieta !
Biedaczek......mam nadzieje , ze ma poczucie humoru, bo na pewno koledzy i najblizsi dlugo mu beda ten wystep pamietac. Policja drogowa miala swietny pomysl, usmialam sie niesamowicie.
Wczoraj padal snieg, bylo zimno i do tego wyszla tecza.....czy to jest normalne ? Bomi sie wydaje ,ze to jest calkiem nie na miejscu.
Bylam w tym tygodniu w Salonikach , wiec i nad morzem. Wyobrazcie sobie , ze juz chyba z 4 lata nie widzialam morza i calkiem zapomnialam jakie jest piekne.
Ten pies calkiem na mnie nie zwracal uwagi, ale tak calkowicie. Wiec ja zwrocilam na niego potrojnie i obfocilam z kazdej strony.
A to jest jeden z moich najmnieszych olejnych obrazkow. Jest wlasnoscia Pana Teodora.
Nie chce was wprowadzic w blad,ze wole psy.
Koty to moja milosc.
Jak tylko posiedzijakis przez chwile bez ruchu to juz go mam w kadrze.
Do swiat jestem calkowicie NIEPRZYGOTOWANA. Wszystko jest pokryte warstewka kurzu, do szaf nie zagladam, w lodowce pustawo.....Ale chyba jeszcze mam troszke czasu...?
Biedaczek......mam nadzieje , ze ma poczucie humoru, bo na pewno koledzy i najblizsi dlugo mu beda ten wystep pamietac. Policja drogowa miala swietny pomysl, usmialam sie niesamowicie.
Wczoraj padal snieg, bylo zimno i do tego wyszla tecza.....czy to jest normalne ? Bomi sie wydaje ,ze to jest calkiem nie na miejscu.
Bylam w tym tygodniu w Salonikach , wiec i nad morzem. Wyobrazcie sobie , ze juz chyba z 4 lata nie widzialam morza i calkiem zapomnialam jakie jest piekne.
Ten pies calkiem na mnie nie zwracal uwagi, ale tak calkowicie. Wiec ja zwrocilam na niego potrojnie i obfocilam z kazdej strony.
A to jest jeden z moich najmnieszych olejnych obrazkow. Jest wlasnoscia Pana Teodora.
Nie chce was wprowadzic w blad,ze wole psy.
Koty to moja milosc.
Jak tylko posiedzijakis przez chwile bez ruchu to juz go mam w kadrze.
Do swiat jestem calkowicie NIEPRZYGOTOWANA. Wszystko jest pokryte warstewka kurzu, do szaf nie zagladam, w lodowce pustawo.....Ale chyba jeszcze mam troszke czasu...?
poniedziałek, 10 marca 2014
Wrocila cala i zdrowa na niebiesko
Moja 16 i pol letnia corka pojechala na wycieczke szkolna do Konstantynopolu czyli dzisiejszego Istambulu.
Wycieczka byla szkoleniowa, poprzedzily ja wyklady na temat historii, architektury itp .
Grecy nie zapominaja , ze to oni wybudowali Bizancjum ze stolica w Konstantynopolu i do tej pory nie moga przebolec, ze wlasnie ta kolebka ich historii i religii jest w Tureckich rekach. Zostali z tamtad wygnani, zostawili domy, dorobek calego zycia i z walizka w reku wracali do Grecji. Warunkiem , aby moc pozostac bylo przejscie na muzulmanizm , czego nie zrobili.
Dlatego tez kazdy szanujacy sie wierzacy Grek przynajmniej raz w zyciu musi pojechac do Konstantynopoli, a jesli pochodzi z tamtych stron to moze odwiedzic i wlasny dom, ktory najczesciej nie zmienil sie calkowicie,ma nawet ich stare meble, bo zamieszkali w nich Turcy, ktorzy do tej pory nie sa w stanie nic w tych domach zmienic.
Czesto wlasnie w tych posiadlosciach czeka na nich skarb rodzinny, bo Grecy liczac na to, ze kiedys wroca, zakopywali gdzies najcenniejsze rzeczy, a kto tego nie zrobil i mial je ze soba widzac Turkow, ktorzy wybierali wszystko z ich bagarzy woleli wyrzucic pieniadze i zloto do morza czy gdziekolwiek.
Miejcie wiec oczy otwarte na skarb w najmniej oczekiwanym miejscu.
Zaczne od tego, ze zanim moja panienka wyjechala, zostala przeze mnie( - matke Polke,ktora wiele slyszala w mlodosci o Polskich turystkach w Turcji ) nastraszona, aby uwazala na kazdym kroku na swoje bezpieczenstwo. Sporo tych rad bylo....Od siebie dodalam , ze lepiej jak cudowne loki bedzie wiazala w skromny kok, a zamiast soczewek nosila okulary, aby stracic co nieco na atrakcyjnosci. Ubrania w walizce tez byly wybrane z ostroznoscia, czyli bluzki pod sama szyje i to takie , ktore nie uwydatnialy jej slicznej figury....Teraz jak to pisze to smiac mi sie chce,ale jaksie szykowala, to wcalemi do smiechu nie bylo.
Dziecko wrocilo cale i zdrowe.
Przywiozlo mi te cudowne talerze, bo wie co mama lubi.
Naszym mezczyznom Baklava z orzeszkami araszidowymi, bo wie co tata lubi.
Byly i straty- ukradziono jej 50 euro, pekly okulary i to drugie jest gorsze , bo jak sie nie da skleic, to i 100 na nowe mi nie wystarczy.
Wszystkie dzisiejsze zdjecia zrobila moja corka.
Luluka z radosci ,ze wrocil jej czlowiek , nie opuszczala jej ani na chwile. Nawet na sniadanie nie przyszla, aby sie od niej nie oddalic.
Wycieczka byla szkoleniowa, poprzedzily ja wyklady na temat historii, architektury itp .
Grecy nie zapominaja , ze to oni wybudowali Bizancjum ze stolica w Konstantynopolu i do tej pory nie moga przebolec, ze wlasnie ta kolebka ich historii i religii jest w Tureckich rekach. Zostali z tamtad wygnani, zostawili domy, dorobek calego zycia i z walizka w reku wracali do Grecji. Warunkiem , aby moc pozostac bylo przejscie na muzulmanizm , czego nie zrobili.
Dlatego tez kazdy szanujacy sie wierzacy Grek przynajmniej raz w zyciu musi pojechac do Konstantynopoli, a jesli pochodzi z tamtych stron to moze odwiedzic i wlasny dom, ktory najczesciej nie zmienil sie calkowicie,ma nawet ich stare meble, bo zamieszkali w nich Turcy, ktorzy do tej pory nie sa w stanie nic w tych domach zmienic.
Czesto wlasnie w tych posiadlosciach czeka na nich skarb rodzinny, bo Grecy liczac na to, ze kiedys wroca, zakopywali gdzies najcenniejsze rzeczy, a kto tego nie zrobil i mial je ze soba widzac Turkow, ktorzy wybierali wszystko z ich bagarzy woleli wyrzucic pieniadze i zloto do morza czy gdziekolwiek.
Miejcie wiec oczy otwarte na skarb w najmniej oczekiwanym miejscu.
Zaczne od tego, ze zanim moja panienka wyjechala, zostala przeze mnie( - matke Polke,ktora wiele slyszala w mlodosci o Polskich turystkach w Turcji ) nastraszona, aby uwazala na kazdym kroku na swoje bezpieczenstwo. Sporo tych rad bylo....Od siebie dodalam , ze lepiej jak cudowne loki bedzie wiazala w skromny kok, a zamiast soczewek nosila okulary, aby stracic co nieco na atrakcyjnosci. Ubrania w walizce tez byly wybrane z ostroznoscia, czyli bluzki pod sama szyje i to takie , ktore nie uwydatnialy jej slicznej figury....Teraz jak to pisze to smiac mi sie chce,ale jaksie szykowala, to wcalemi do smiechu nie bylo.
Dziecko wrocilo cale i zdrowe.
Przywiozlo mi te cudowne talerze, bo wie co mama lubi.
Naszym mezczyznom Baklava z orzeszkami araszidowymi, bo wie co tata lubi.
Byly i straty- ukradziono jej 50 euro, pekly okulary i to drugie jest gorsze , bo jak sie nie da skleic, to i 100 na nowe mi nie wystarczy.
Wszystkie dzisiejsze zdjecia zrobila moja corka.
Luluka z radosci ,ze wrocil jej czlowiek , nie opuszczala jej ani na chwile. Nawet na sniadanie nie przyszla, aby sie od niej nie oddalic.
niedziela, 2 marca 2014
Wygralam Candy i kupilam co nieco.
Czy znacie to cudowne uczucie gdy sie wygrywa Candy ?
Ja pamietam doskonale,bo nie dosc ze wygralam, to juz przesylka doszla ! Wszyscy znaja Olqe z http://chatazawsia.blogspot.gr/ .
Kto nie zna ,to musi tam zajrzec i na sto procent zostanie. Swietnie napisane teksy, humor, satyra, smieszne historyjki z zycia Olqi. Bola boki od smiechu, humor sie poprawia, polecam czytac zamiast isc po lek na depresje.
Olu, dziekuje Ci bardzo za cudowne ksiazki. Mama juz zaczyna czytac, wiec nie tylko ja jestem uszczesliwiona prezentem.Znamy sie Olqo nie od dzis , wiec wiesz , ze chcialabym Ci czyms odwdzieczyc. Co bys chciala z wiosennej Grecji ?
Przy okazji pochwale sie co w koncu znalazlam, a szukalam z cierpliwoscia przez kilka lat. Sliczne serwetki w takim wlasnie stylu....Teraz trzeba sie bedzie wziasc za robote i gdzies wykozystac. Pomyslow mam sto ale checi brak .
W sklepie z chinszczyzna za 1 euro znalazlam dwie porcelanowe Matki Boskie.Wlasnie je wystawiano z pudla na polke i wiecej nie bylo....Ten zloty kolor do nich jednak calkowicie nie pasuje i tak sie zastanawiam jak to zmienic i jednoczesnie ich nie zmarnowac. Jowi z http://stworzycpasje.blogspot.gr/ zamalowuje je calkowicie,ale ja nie mam odwagi.
Moja domowa kolekcja sklada sie z innych 2 posazkow, a u mamy czeka na mnie jeszcze jedna blekitna, po babci.
Co mozna zbic na male kawalki, a potem kleic bez ladu i skladu super szybko schnacym klejem ?
Do jedzenia zupy sie juz nie nadaje...
Dzis mamy ostatni dzien karnawalu, Grecy uwielbiaja sie w to bawic. Tak , ze po 10 dniach tancow i swawoli moje kocice wreszcie dojda do siebie , bo nerwicy dostaja i stale na odglosy strzalow i wrzaskow reaguja panicznym strachem.
Przed sekunda spala zwinieta w klebuszek, teraz siedzi w najdalszym kacie mieszkania.
Niby odwazniejsza Luluka, ale bebny i traby to nie dla niej.
Ja pamietam doskonale,bo nie dosc ze wygralam, to juz przesylka doszla ! Wszyscy znaja Olqe z http://chatazawsia.blogspot.gr/ .
Kto nie zna ,to musi tam zajrzec i na sto procent zostanie. Swietnie napisane teksy, humor, satyra, smieszne historyjki z zycia Olqi. Bola boki od smiechu, humor sie poprawia, polecam czytac zamiast isc po lek na depresje.
Olu, dziekuje Ci bardzo za cudowne ksiazki. Mama juz zaczyna czytac, wiec nie tylko ja jestem uszczesliwiona prezentem.Znamy sie Olqo nie od dzis , wiec wiesz , ze chcialabym Ci czyms odwdzieczyc. Co bys chciala z wiosennej Grecji ?
Przy okazji pochwale sie co w koncu znalazlam, a szukalam z cierpliwoscia przez kilka lat. Sliczne serwetki w takim wlasnie stylu....Teraz trzeba sie bedzie wziasc za robote i gdzies wykozystac. Pomyslow mam sto ale checi brak .
W sklepie z chinszczyzna za 1 euro znalazlam dwie porcelanowe Matki Boskie.Wlasnie je wystawiano z pudla na polke i wiecej nie bylo....Ten zloty kolor do nich jednak calkowicie nie pasuje i tak sie zastanawiam jak to zmienic i jednoczesnie ich nie zmarnowac. Jowi z http://stworzycpasje.blogspot.gr/ zamalowuje je calkowicie,ale ja nie mam odwagi.
Moja domowa kolekcja sklada sie z innych 2 posazkow, a u mamy czeka na mnie jeszcze jedna blekitna, po babci.
Co mozna zbic na male kawalki, a potem kleic bez ladu i skladu super szybko schnacym klejem ?
Do jedzenia zupy sie juz nie nadaje...
Dzis mamy ostatni dzien karnawalu, Grecy uwielbiaja sie w to bawic. Tak , ze po 10 dniach tancow i swawoli moje kocice wreszcie dojda do siebie , bo nerwicy dostaja i stale na odglosy strzalow i wrzaskow reaguja panicznym strachem.
Przed sekunda spala zwinieta w klebuszek, teraz siedzi w najdalszym kacie mieszkania.
Niby odwazniejsza Luluka, ale bebny i traby to nie dla niej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)