Przyszedl czas na zbieranie kwiatow dzikiej malwy ( slazu dzikiego ). Bedzie z niego herbatka na lagodzenie kaszlu, bol gardla, zmniejszenie stanu zapalnego. Suszymy w cieniu i na powietrzu, aby nie stracil tego wspanialego koloru.
Rosnie doslownie wszedzie !
Ja wybralam moj dzialkowy i przybocznych drogach, aby nie byl przesiakniety spalinami i innymi zapachami miasta ! Wlasciwie to nie tylko kwiatki sa jadalne, mlode listki i pedy mozna uzyc do salatek i zup.
Glowa nie przestaje mnie bolec juz 3 dzien, wiec aby troche zmienic otoczenie poszlam w pola i laki z narazeniem zycia !( w klapkach chociaz mozna spotkac zmije!!!! a jeszcze gorzej nadepnac na nia - no i kto bedzie ja winnil , ze ugryzla ?!).
To cudowne uczucie tak zbierac kwiatki, ptaszki spiewaja, osy bzykaja(tez trzeba sie miec na bacznosci , bo pelno ich w kwiatach ).
Moje najmlodsze dziecie,to co lubi kucharzyc, szuka nowych smakow ! Tym razem byl to milkshake z czeresniami ( lody waniliowe, mleko, czeresnie, cukier ). Nawet niezle !!!
Chcialabym tutaj podziekowac wszystkim , ktorzy podniesli mnie na duchu piszac komentarze pod poprzednim postem. Troche wiecej czasu niz zwykle potrzebowalam , aby dojsc do siebie.... Nic w tej chwili nie jest normalne , ani w normie , czasy sa paskudne , a trzeba grac ta role radosnej i usmiechnietej mamy ze czasami ta wlasnie byle jaka kropla zlosci moze calkowicie wyprowadzic mnie z rownowagi !
Boze bron przed takimi kroplami , no bo w koncu ile mozna wytrzymac !
Pogoda stara sie mi wbic do glowy co to znaczy - pogoda w kratke . Mam juz dosc tej nauki bo przedwczoraj byl ziab i wlaczylam kaloryfery na 2 godzinki, nastepnego dnia byl upal i latalam po polach w podkoszulce i klapkach, dzis zimno i pada deszcz , wiec bez kurtki ani rusz ....
Musze dodac , ze dzis sa imieniny Konstandina i Eleni. Polowa Greczynek ma na imie Eleni, i moze z jeden na dziesieciu Grekow to Konstandinos ( Kostas, Kostakis, Kocios, Dinos ). Chyba caly tydzien bede latac po kominkach i popijac imieninowa kawe. Rano i wieczorem ! Na szczescie nie mam jakiejs Konstandiny na dodatek, chociaz to imie zenskie bardzo mi sie podoba !
Dzis zaczely sie rowniez egzaminy maturalne, a jutro coroczne egzaminy koncowe we wszystkich klasach gimnazjum i liceum.
Obiad bardzo Grecki- Sarmadakia.
Ryz bialy, mieso mielone, cebulka, sosik pomidorowy, oregano, sol , pieprz, sok z cytryny. Wszystko zawijane w swieze, zagotowane liscie winogron i gotowane do miekkosci pod przykrywka.Zawsze doprawiane juz na talerzu sokiem ze swiezej cytryny.
Milego tygodnia zycze !