In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 sierpnia 2015

Jak to z tym wtracaniem bylo cz.2.

Musze  sie przyznac, ze jak zadawalam Wam pytanie o to wtracanie (Czytaj cz.1 tutaj ) to juz sie wtracilam..... Wyniki tego jednak mnie poruszyly, wiec nie bylam pewna czy dobrze zrobilam , wiec szukalam potwierdzenia u Was.
Na szczescie wszystkie powiedzialyscie, ze trzeba zadzialac.
Zadzialalam.
Poszlam do matki. Wieczorkiem. Pieknie sobie porozmawialysmy.Powiedziala, ze jej syn od 2 lat mowi o odbieraniu sobie zycia , ot tak. Zycia sobie nie odbierze . Myslala o pomocy psychologa w wielu tematach z nim zwiazanych, ale jakos tak nic z tego nie wyszlo. Stwierdzila , ze moja corka jest zla przyjaciolka skoro nie poznala sie na jej synu. Zla jest rowniez reszta grupki przyjacil, wiec nakaze synowi , aby z nimi zerwal kontakty...itp, itp. Wszystko tak z usmiechem i na spokojnie.

Nastepnego dnia zadzwonila do mnie.
 Juz nie byla mila.
Powiedziala , ze jej synowi nie jest potrzebna pomoc, przyjaciele sa zli, zwlaszcza moja corka. Ci , ktorzy nie przejeli sie slowami jej syna sa wlasciwymi ludzmi w jego zyciu.
Duzo jeszcze powiedziala, probowalam cos i ja powiedziec, ale bez skutku, wiec podziekowalam jej za telefon i na tym sie skonczylo.

Bylam zszokowana.
Co ja zrobilam?
Po co sie wtracalam?
Zrobilam sobie wroga.
Christinie bedzie przykro.

Napisalam posta .
Zadzwonilam do przyjaciolki.
Porozmawialam z corka.

I dobrze.
Jak mi sie cos podobnego trafi to zrobie to samo. Innego wyjscia nie ma.

Dziekuje Wam za porady , byly mi bardzo potrzebne.

                                                      A tutaj powoj wlazl na drzewo.


                                                                 Ozdobil suche badyle.





sobota, 16 maja 2015

Spacer po Kozani


Uwielbiam opuszczone , stare budynki. Moja wyobraznia wtedy szaleje .


Tutaj wszystkie wejscia byly pozadnie zabezpieczone.....niestety....


                                      Ale nastepnym razem pokaze Wam gdzie nie byly......


piątek, 1 maja 2015

A to niedobre drzewo !

Tak o nim pisza, a w Posce jest zabronione ......No i dlaczego? Ze tak sobie rosnie na najgorszej ziemi, szybko, samo sie wysiewa.....

Na tym placyku wyroslo ponad setke drzewek. Nie ma wlascicieli, wiec moze nikt ich nie wylamie. Bedzie cudownie zielono, nikomu nie zaszkodzi, a z tym ze nieladnie pachnie to sie nie zgadzam. Jak sie go nie lamie i nie zrywa lisci to nic nie czuc.

BOZODRZEW GRUCZOLOWATY, w Grecji znany jako smierdzace drzewo.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCodrzew_gruczo%C5%82owaty

sobota, 26 lipca 2014

Dwie godziny zachwytow

Tak dawno nie bylam nad morzem , ze zapomnialam jakie to cudowne uczucia mnie ogarniaja i ile radosci mi sprawiaja widoki, zapachy ,odglosy.

























Bedac wiec w Salonikach w calkiem innym celu , calkowicie nierozrywkowym, a nawet bedacym przeciwienstwem rozrywki nawet przez mysl mi nie przeszlo , ze jest tam i morze.

Osoby odpowiadajace za ten wyskok nad morze ze zdziwieniem patrzyly sie na moja radosc,taka wielka ze az kipi, taka dziecieca.

Faktem jest , ze ostatnio najlepiej mi jest w moich czterech scianach a co za tym poszlo? Calkowite zapomnienie o takich przyjemnosciach jak wycieczki, morze, beztroska i radosc.


Przewaznie w Greckich tawernach pod nogami placza sie koty.Tu bylo inaczej. Ze wszystkich stron obserwowaly nas wrobelki....

                                                                         ....mewy......


i golebie.Oczywiscie zostaly przeze mnie nakarmione - na stole nie zostal okruszek chleba.


                                 To , ze bylo piekielnie goraco chyba widac i na zdjeciach.



środa, 9 lipca 2014

Kto sie chce zamienic ?

Zamienie komboloi na nasionka malwy. Niekoniecznie paczkowanej,moze byc domowa.

Komboloi jest do wyboru, w sklepie jest ich zawsze sporo, wiec bede wyszukiwac kolory , ktore chcecie.


                                                      Do czego sluzy Komboloi ?
                               http://kubek-agnicy.blogspot.gr/2011/05/komboloi.html

Moj mail-
agnicy@yahoo.gr

P.S. Oczywiscie jakbyscie wolaly co innego to jestem otwarta na propozycje, tym bardziej , ze i bulwami peonii bym nie pogardzila....

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Moje raczkowanie po miescie

Faktem jest , ze nie mam o czym pisac, ale chcialam Wam pokazac moje spacery po uliczkach , ktore wcale nie sa tak daleko od centrum, a jednoczesnie sa takie  spokojne i sielskie.


Malwy to dla mnie jest symbol wsi Polskiej . Nie czesto je spotykam w Grecji, sa samosiejkami , a mnie nigdy nie udalo trafic na ich nasiona. Nie podpowiadajcie mi o zakupie przez internet- jakos nie mam do tego przekonania.

             Tu juz od lat nikt nie mieszka, w glebi rosna piekne roze, jasmin,bzy, a teraz sa mirabelki.

Mirabelkowy budynek musial nalezec do zamoznej rodziny.

 



                                                            Milo mi, ze do mnie zajrzalas......

niedziela, 22 czerwca 2014

Radosc wartosci 1 euro

Kupilam na poczatek tylko 2 puzderka dla mnie. To drugie bylo duzo jasniejsze , prawie calkowicie bez zaciekow brazowych. Nastepnego dnia gdy pomyslalam , ze spodobaloby sie to wielu osobom, a napelnione czekoladkami stanowily by sliczny prezencik juz ich nie bylo !
Ten jasniejszy polecial wiec do mamy.

Uwielbiam wisiory. Poniewaz ubieram sie na czarno to wlasnie te neutralne kolory i wielkosc bardzo ladnie sie lacza. No i w dodatku pedzel.....cudenko. Znow znajome beda sadzic, ze musialam sie naoszczedzac, aby to zdobyc...ha, ha.

Ten wisior jest z tych duuuzych, jest ciezki i dalabym glowe ,ze to srebro.....Nie wiem kiedy go zaloze , ale niech poczeka. Kosztowal cale 2 euro !

Wydalam na te CUDA cale 4 euro. Kupujac tanie rzeczy mozna niechcacy sporo w koncu zaplacic ....
P.S. Kapelusz na zdjeciu tez 1 euro kosztowal, mial szeroka kolorowa wstazke z kokarda, ale wolalam bez.
Na zdjeciu to ja na majowce, od tamtego czasu jeszcze nie bylam na dzialce ,a ponoc juz sie zniwa zaczely.

niedziela, 11 maja 2014

Dzien Matki

Przedstawiam Wam moje dzieci na tle Zalewu Polyfytu. Moja ulubiona praca, olej na plotnie.

Jak co roku zostalam obdarowana sniadaniem w lozku. Jajecznica z serami i parowkami na maselku i kawa po  Grecku i kwiatkami

Tesciowa jako najstarsza matka zaprosila nas na obiad, wiec mialam z glowy myslenie- co tu im zrobic?
Czas poswiecony na gotowanie zostal zmieniony na spanie. Potrzebowalam tego bardzo, bo i zmeczona sie czuje i dokuczaja mi bardzo bole kosci wiec wylezalam sie i wygrzalam.

Takie pantofelki miala na wsi babcia Marysia. Podkradalam te kwiatki do zabawy, ale zawsze byle tak duze i bogate, ze nawet znac nie bylo.....tak mi sie przynajmniej wtedy wydawalo. Jednej z mroznych zim zamarzly w duzym pokoju i nigdy ich juz wiecej nie bylo. Mam nadzieje, ze mi nie zmarnieja, bo specjalnego szczescia do kwiatow nie mam.....


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...