In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zalew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zalew. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 maja 2014

Dzien Matki

Przedstawiam Wam moje dzieci na tle Zalewu Polyfytu. Moja ulubiona praca, olej na plotnie.

Jak co roku zostalam obdarowana sniadaniem w lozku. Jajecznica z serami i parowkami na maselku i kawa po  Grecku i kwiatkami

Tesciowa jako najstarsza matka zaprosila nas na obiad, wiec mialam z glowy myslenie- co tu im zrobic?
Czas poswiecony na gotowanie zostal zmieniony na spanie. Potrzebowalam tego bardzo, bo i zmeczona sie czuje i dokuczaja mi bardzo bole kosci wiec wylezalam sie i wygrzalam.

Takie pantofelki miala na wsi babcia Marysia. Podkradalam te kwiatki do zabawy, ale zawsze byle tak duze i bogate, ze nawet znac nie bylo.....tak mi sie przynajmniej wtedy wydawalo. Jednej z mroznych zim zamarzly w duzym pokoju i nigdy ich juz wiecej nie bylo. Mam nadzieje, ze mi nie zmarnieja, bo specjalnego szczescia do kwiatow nie mam.....


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niby nic , a cieszy

                      Przyszla niedziela i laskawie dalam sie wyciagnac na lono natury.


              Sa juz maki !!!! Inne kwiaty tez , ale przy makach kto by na nie zwracal uwage !


Mak to swojski kumpel ! U babci Marysi zawsze bylo ich pelno ! Nie tylko na lakach , ale i w kazdym wazonie !


           Jak wazonow nie starczalo, to babcia wstawiala kwiaty do musztardowek i puszek !


                                  Tak ze maki to dla mnie po prostu RODZINA.


                                                       Zboze ma juz prawie metr .


               Na dzialce czekala na mnie taka niespodzianka ! Moje biale irysy zakwitly .

Czy przesada byloby jakbym dodala, ze jak je sadzilam to mialam na mysli fioletowe ?! Pewnie dlatego tak dobrze rosna , bo nie do konca jestem z nich zadowolona......


Na drzewach migdalowychwidac juz zielone migdaly. 
Nie wiem dlaczego zawsze mi przypominaja Olqe z
                                                       z http://chatazawsia.blogspot.gr/

Ptakom nie robie zdjec, bo nie mam umiejetnosci jak np. Grazyna z http://i-tu-i-tam.blogspot.gr/ , ale ten wrobel tak nachalnie mi sie przygladal i tak dlugo ,ze .......... zrobilam i nawet jestem zadowolona, bo przeciez nie ma watpliwosci , ze to wrobel ?!


Zalew Polyfitu ( Λίμνη Πολυφύτου ). Chlopcy bawili sie sieciami i rybami, a ja znalazlam.....


                                                              ......wieloryba !

Wieloryb zostal w swoim naturalnym srodowisku, ale kilka badyli i kamieni musialam przywiezc do domu.


                     Kawa po grecku i nalesniki na polowej kuchence i to koniec milego dnia.

P.S. Moj najstarszy syn poszedl do wojska. Jestem bardzo dzielna mama, wierze ,ze da sobie rade, nabierze rozumu, nazbiera doswiadczen- no bo poszedl do komandosow. Wyjechal chlopiec, a wroci mezczyzna.
Sluzba wojskowa jest w Grecji obowiazkowa. Dostaje sie czas na skonczenie szkol i studiow, ale potem....do woja marsz , do woja.....

niedziela, 4 marca 2012

Weekend od konca ...

Niedzielny obiad ! Ryby z naszego zalewu Polifitu ! Kefalos (mullet- nie wiem jak to sie nazywa po Polsku ) i   turna pieczone w piecyku z czosnkiem, sokiem cytrynowym- przepyszne !

           Bylo ich ,az 26 !!!!  Faceci oszaleli z radosci ! Czesc zostala podarowana w takim stanie, czesc po upieczeniu i cala reszta na kiedy indziej !
                Na szczescie sami wypatroszyli i oczyscili z lusek , bo NIENAWIDZE tego robic !!!

              W sobote pogoda byla piekna, a ze przed 2 dniami padal snieg i bylo zimno ,wiec trzeba bylo to                                                           wykozystac !

                                                        Pojechalismy wiec na ryby !
                          Tatus z corka rozwijaja sieci, na cyplu najstarszy z kolega beda ja ciagnac.......

                                                   ..... Najmlodszy wlazi ,zlazi......


                                                         ......znajduje jajko dinozaura.....

                        Ja zajmuje sie zabawa kamieniami- czy to nie  jest podobne do kota ?

                                      Ten rozowy kamien zabralam ze soba do domu.
                               Ostatnio pozwalam sobie tylko na jeden za kazdym razem....


                                                           Dzien jest boski !!!!
                                                             C.D.N.

piątek, 13 maja 2011

Szczesliwej drogi czas


Kij w reke na wypadek spotkania z dzikimi psami , wezem albo zmija i w droge !!




To piosenka z mojej mlodosci , wiec mozna i nucic , a nawet spiewac....




Mozna podziwiac kwiatki jak u babci Marysi na wsi...




Mozna podziwiac gory i wylaniajacy sie powoli zalew Polifytu.




Maki, maki nigdy nie ma ich za duzo !!!




Idzie sie wspaniale tym bardziej ,ze z gorki !  O powrocie pomysle pozniej....




Mozna nie myslec, wdychac,wzdychac, podziwiac, isc i isc w strone slonca...






Ten post pisze po raz drugi, bo pierwszy z Waszymi pieknymi komentarzami po prostu znikl.

niedziela, 1 maja 2011

1 majowe rusalki Πρωτομαγιάτικες νεράιδες

Pierwszomajowe rusalki byly dzis bardzo zapracowane . Tak sie zlozylo , ze dzis Swieto Pracy, Swieto Kwiatow i Niedziela Swietego Tomasza -niedowiarka, ktory jest patronem budowlancow.

Πρψτομαγιάτικες νεράιδες ήταν σήμερα πολύ απασχολημένες.

Najpierw zebraly cale narecza kwiatow do zrobienia wiankow, bukietow i przystrojenia samochodow, stolow i drzwi wejsciowych.

Πρώτα, πρώτα μάζεψαν λουλούδια για να κάνουν στεφάνια, μπούκιετα, στολισμό για αυτοκίνητα και πόρτες.



Ζ poczatku bylo ich trzy...Babcia rusalka i dwie siostry cioteczne rusalki.....


Στην αρχή ήτανε 3... Γιαγιά νεράιδα και 2 ξαδελφούλες νεράιδες....



Pierwszy wianek dostal sie najmlodszemu czlonkowi rodziny ...


Το πρώτο στεφάνι πήρε το μικρότερο μέλος οικογιένειας...το νεραϊδόπαιδο .


                                             Drugi moja osobista rusalka zrobila dla siebie....

Το δεύτερο η δική μου προσοπική νεράιδα έκανε για τον εαυτό της...


Ναd caloksztaltem czuwala niestrudzona babcia.

Καθοδηγούσε ακούραστη γιαγιά.



Kwiatow starczylo i na ozdobienie kamiennego stolika.

Τα λοθλο΄θδια έφτασαν και για το πέτρινο τραπεζάκι.



Lola wszedzie wsadzi nosa, a takie piekne zapachy nie moga umknac jej uwagi...

Λόλα παντού να χώσει μύτη, τέτοιες ευωδίες με τίποτα δεν χάνει...



Luluka tez...

Και Λουλούκα....



Sliczne rusalki nie zyja powietrzem... zapalono wiec ogien i ruszt z grillem poszedl w ruch.

Oι νεραϊδουλες δεν ζουν με τον αέρα...αναψαμέ φωτιά και σούβλα με σχάρες πήραν φόρα.

Ostatnie czerwone wielkanocne jajko.  CUGRISAME . To sie robi wlasciwie w chwili gdy ksiadz oglasza , ze Chrystus zmartwychwstal, ale dzieci CUGRANE, az sie wszystkie jajka skoncza !

Το τετευταίο κόκκινο αυγό. Τσουγρίσαμε !



Αby spalic troche kalorii rusalki poszly na dlugi spacer . Raz trzeba bylo zakladac okulary sloneczne i zdejmowac swetry, a za chwile owijac sie szalem bo wial zimny wiatr.

Για να κάψουν θερμίδες πήγαν βόλτα. Τη μια βάζανε τα γιαλιά ηλίου και βγάζανε ζακέτες ,την άλλη κουκουλονόταν με κασκόλ .

 Το kosciol Swietego Mikolaja w Pyrgos...

Εκκλησία του Αγ.Νικολάου στον Πύργο....



....i Zalew Polifitu z innego punktu widzenia.

....και Λίμνη Πολυφύτου από άλλη οπτική γωνία.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...