In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2014

Wlosy dla dzieci walczacych z rakiem

Christina jest moja corka, ma 17 lat. Te ponad polmetrowe wlosy to jej najwieksza ozdoba.


Przeczytala gdzies o dzieciach walczacych z rakiem , bardzo sie tym przejela i postanowila cos zrobic.


Podarowala im swoje wlosy.

Aby mozna bylo zrobic z nich peruke wymagano 23 cm wlosow. Christina , tak na wszelki wypadek obciela 27 cm.




czwartek, 19 czerwca 2014

Prezenty

Ten prezent przyszedl juz dawno, stale cieszy oczy i jest powodem do dumy i chwalenia sie przed Greckimi kolezankami.
Kazdy na pewno poznal , ze jest to praca Malgosi znanej jako Peninia z http://peniniaart.blogspot.gr


Prace sa niesamowitej jakosci i zdjecie nie oddaje ich kunsztu i urody.
Malgosiu , dziekuje z calego serca !

A to jest moja wygrana w Candy. Trafila w moje rece jak blyskawica, nie zdazylam napisac adresu, a przesylka juz doszla.
Sa to sliczne kolczyki dla mojej corki i aromatyczne mydelko domowej roboty.

Candy bylo u Marty z http://blondiwgrecji.blogspot.gr/. A mydelko jest jej roboty.
Dziekuje Ci bardzo Marto !

niedziela, 2 marca 2014

Wygralam Candy i kupilam co nieco.

                                      Czy znacie to cudowne uczucie gdy sie wygrywa Candy ?
Ja pamietam doskonale,bo nie dosc ze wygralam, to juz przesylka doszla ! Wszyscy znaja Olqe z http://chatazawsia.blogspot.gr/ .
Kto nie zna ,to musi tam zajrzec i na sto procent zostanie. Swietnie napisane teksy, humor, satyra, smieszne historyjki z zycia Olqi. Bola boki od smiechu, humor sie poprawia, polecam czytac zamiast isc po lek na depresje.
Olu, dziekuje Ci bardzo za cudowne ksiazki. Mama juz zaczyna czytac, wiec nie tylko ja jestem uszczesliwiona prezentem.Znamy sie Olqo nie od dzis , wiec wiesz , ze chcialabym Ci czyms odwdzieczyc. Co bys chciala z wiosennej Grecji ?

Przy okazji pochwale sie co w koncu znalazlam, a szukalam z cierpliwoscia przez kilka lat. Sliczne serwetki w takim wlasnie stylu....Teraz trzeba sie bedzie wziasc za robote i gdzies wykozystac. Pomyslow mam sto ale checi brak .

W sklepie z chinszczyzna za 1 euro znalazlam dwie porcelanowe Matki Boskie.Wlasnie je wystawiano z pudla na polke i wiecej nie bylo....Ten zloty kolor do nich jednak calkowicie nie pasuje i tak sie zastanawiam jak to zmienic i jednoczesnie  ich nie zmarnowac. Jowi z http://stworzycpasje.blogspot.gr/  zamalowuje je calkowicie,ale ja nie mam odwagi.

Moja domowa kolekcja sklada sie z innych 2 posazkow, a u mamy czeka na mnie jeszcze jedna blekitna, po babci.

Co mozna zbic na male kawalki, a potem kleic bez ladu i skladu super szybko schnacym klejem ?

                                                          Do jedzenia zupy sie juz nie nadaje...

Dzis mamy ostatni dzien karnawalu, Grecy uwielbiaja sie w to bawic. Tak , ze po 10 dniach tancow i swawoli moje kocice wreszcie dojda do siebie , bo nerwicy dostaja i stale na odglosy strzalow i wrzaskow reaguja panicznym strachem.

Przed sekunda spala zwinieta w klebuszek, teraz siedzi w najdalszym kacie mieszkania.

                                    Niby odwazniejsza Luluka, ale bebny i traby to nie dla niej.




czwartek, 2 stycznia 2014

Spozniony Mikolaj, ale jak by nie bylo Mikolaj...


Swiety Mikolaj w tym roku dluuuugo sie zastanawial zanim do mnie przyszedl. Najprawdopodobniej dal mi czas na poprawienie sie i dopiero wtedy sypnal prezentami.


                                                                    Koniec zartow.
W Swietego Mikolaja przeobrazila sie Kajka z Moje marzenia i ja  , ktora calkiem bez powodu obdarowala mnie takimi przepieknymi recznie robionymi cudami. Ta literka zostala wyhaftowana dla mnie , ale patrzac na nia bede myslec o moim bracie Adamie, juz sie z nim wiec podzielilam.


 Jeszcze wiecej rzeczy wyslala parze staruszkow, o ktorych pisalam  TU .


Ten sliczny , delikatny i kruchy konik juz ma nowego przyjaciela.
Oprocz niego dostalam od Kajki welniana poduszeczke , renifery solniczki,  aniolka i choinke zawieszki, serdeczne zyczenia.
Kajko, dziekuje serdecznie za wszystko.


A co powiecie na to ?
Cieniutkie jak pajeczynka tkana przez pajaczka. Prezent od pani Stawruli, mamy mojej przyjaciolki Tasy.


Nie sadze abym to gdziekolwiek wyeksonowala, bo moje kocice niebawem by rybie  lby na tym jadly.Wlasciciele kotow wiedza co mam na mysli.


Sniezynka przyszla od Dorotki z  do towarzystwa z...Sielankowy targ


....podstaweczkami pod szklanki. Dwa kompleciki -bordowy i bialy juz poszly w dobre rece.


 Ten haftowany przez miesiace bieznik zaczela i wykonczyla tesciowa. Ja tez sie troche przylozylam.
Przyniosla go w Boze Narodzenie, wlasciwie nie mowiac dla kogo. Ale o kotach juz Wam wspomnialam, wiec....
.....pojdzie i on do szuflady i ktores z dzieci wezmie to sobie w ....posagu...ha, ha.


                                                        Swiety Mikolaj zrobil swoje. 


czwartek, 16 maja 2013

Candy

Dlatego, ze okazalyscie mi serce.


Dla dwoch obserwatorek- napiszcie wiec , ktory medalion Wam sie bardziej podoba.
Dodam, ze medaliony nie sa ani ze zlota, ani srebra.


                                             27 maja zostana oglosze wylosowane osoby .
                                                         Pozostale zasady candy znacie.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Rzut okiem w tyl .

Do tego rzucania okiem naklonil mnie ten przeslicznej urody baranek.Przyslala mi go Viola z http://viola687.blogspot.gr/. Nie wygralam, ani candy, ani nie zaproponowala mi wymianki. Po prostu postanowila zrobic mi prezent tak bez powodu, po to tylko, aby inna osoba (czyt. -ja ) miala radosna niespodzianke !
Violu, udalo sie !
 Jestem zachwycona i barankiem, i ubrankami dla jajek,i rzezucha na stol Wigilijny.
Ubranek na jajka bylo 3, bylo i ciemnozielone, ale zabrala mi je Eli. Czyli nastepna osoba do cieszenia sie! Wszystko przyszlo na czas , bo w tym roku Wielkanoc mamy ....5 maja.....
Violu, serdecznie dziekuje !

Agnieszce G. chcialam podziekowac za pelne madrosci miniaturowe ksiazeczki. Dla niej tez 2012 rok byl najgorszym rokiem zycia.


U Anki-Wroclawianki z http://zamoimidrzwiami.blogspot.gr/ wygralam CANDY !!!!!
Cukierki sa z Dolomitow, kamien i szyszka tez. A co najfajniejsze moje 2 kociczki naleza do Wielkiej Blogowej Rodziny Zwierzolubnych ! Maja pamiatkowe zdjecie z cala masa zwierzat i mianowanie na czlonka . Do tej Rodziny Wasze pociechy moga stale dolaczyc !
Anko-Wroclawianko, z opoznieniem pisze o wygranej i moze zapomnialam wspomniec o jakims dodatku, ale czas w ktorym dostalam te prezenty byl dla mnie czasem Wielkiego Snu i naprawde niewiele z niego pamietam.

Tylko starzy czytacze ( czyt. obserwatorzy ) wiedza , ze na Greckiej prowincji brak mi najbardziej ksiazek i czasopism Polskich . MariaPar z http://zielonykuferek.blogspot.gr/ o tym wie i co najlepsze pamieta !
Serdecznie za te prezenty dziekuje ! Ksiazka zostala przeczytana, czasopismo jest stale ogladane, a film tez skonsumowany!


Z Wloch od Renaty O, zwanej rowniez emigrantka dostalam wspaniala poezje Wislawy Szymborskiej !Na jednej stronie wiersz jest w wersji oryginalnej a na drugiej przetlumaczony na Wloski !
Reniu, dziekuje Ci za ten wspanialy prezent!

A teraz blagam , aby sie nikt nie obrazil, ale ten 3 miesieczny Wielki Sen i powstaly takie luki w pamieci , ze nie pamietam od kogo dostalam te przepiekne serca ?!
Musze czesciej pisac , bo mi niebawem nic w glowie nie zostanie , no bo jak sie dzien i noc walczy ze wspomnieniami to trzeba sie liczyc i z tym , ze zostana przytlumione i rzeczy , o ktorych sie nie chce zapomniec !

A teraz pytanie calkiem nie konkursowe i beznagrodowe( a moze i zmienie zdanie )- co to ma znaczyc ?


Kwiatki doniczkowe masowo wyprowadzily sie na werande , aby lapac promienie sloneczne.


Rowery poszly w ruch!
Wiem Aniciu , Tobie nie moge zaimponowac, skoro i snieg Ci w takich przejazdzkach nie przeszkodzil !!!
Sciskam Was wszystkie mocno!

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Καπνοχώρη της Κοζάνης Kapnohori pod Kozani

                                                     Kapnohori to typowa Grecka wies .
 Kapnos ( dym, tyton ), horio ( wies ) czyli mozna powiedziec , ze jest to wies w ktorej zbierano tyton czyli Tytoniowa Wies.

                         Jest polozona w okolicach Kozani i ma nie wiecej niz 400 mieszkancow.

                                                             Gdzie by nie spojrzec kwiaty !!!

                                                                           I kwiaty .....
A co za tym idzie ? Wielki wybuch kolorow, zapachow , wszystkich kwiatow w pelnym rozkwicie !

                     Zadbane ogrodki, bardzo duzo drzew orzechowych i krociutko przyciete trawniki.


 Przy drogach czesto mozna spotkac krany z pitna i lodowata woda! W sam raz, aby sie ochlodzic w upalny dzien .

 Wiekszosc mieszkancow to emeryci i rencisci , a takze rodziny pracujace w pobliskiej elektrowni i kopalni.

Greczynki uwielbiaja haftowac i szydelkowac, nawet idac na kawe do sasiadki biora ze soba robotke.  Zwroccie uwage z jakiej cienkiej niteczki sa te prace. Sa cieniutkie i delikatne jak pajeczynka ,  a jednoczesnie nie do zdarcia bo recznie robione ! Te na zdjeciach zrobila pani Stawrula mama Tasy.


                                              Widzialyscie cos podobnego !!!???
                                              Czapeczka na lampe gazowa !
                                                              Cudo !

Wielu mieszkancow wsi wyjechalo do miasta no bo praca, wychowalo dzieci a nawet wnukow i na starsze lata wraca do rodzinnej wsi. Jak nie na stale to przynajmniej na lato. Doceniaja wtedy stare domki po babci i wyciagaja z zakamarkow zapomniane pamiatki rodzinne, ktorych nikt do tej pory nie docenial, a teraz po latach wychodza na swiatlo dzienne.

Tradycyjny poczestunek do kawy dla niespodziewanego goscia to nalewka ( tutaj z wisni ) i konfitura (tutaj z zielonych fig ).
Uwaga wiosna i latem figi zbiera sie i przyzadza tylko w rekawiczkach ! Maja w sobie jakis kwas , ktory poki sa niedojrzale moze poparzyc rece! Jesienia rwijcie ile chcecie !

 To tez mi sie spodobalo. W domach bardzo starej daty zostawiano wneke w scianie , ktora sluzyla jako szafka na najlepsze rzeczy. Do tego drzwiczki w stylu okienka i gotowe ! Pani Weta ( Elissawet ) oprocz starego szkla ma recznie robione kwadratowe serwetki.


W Grecji jest duzo kosciolow ! W tej malej wiosce jest jeden duzy w centrum i jeden za wsia !
Szkoly juz nie funkcjonuja, no bo nie ma tylu dzieci. Za to jest tu na placu Kafenio- kawa i napoje z przekaskami przez caly dzien zwlaszcza dla mezczyzn, a wieczorami pieczone na weglach suwlaki (sznycle wieprzowe ).Dla mlodziezy jest nowoczesniejsza kafeteria .


Pierwsi mieszkancy Kapnohori byli mieszkancami Tracji  i Pontiac, miejscowosci w ktorych mieszkali dostaly sie Turcji , wiec byli zmuszeni wrocic do Grecji i rozpoczac zycie od nowa . A wlasciwie od zera.


 
Dlaczego spodobal mi sie ten opuszczony dom ???


            Dlatego , ze ma wycieta dziure w dole drzwi !!! Ktos bardzo kochal swojego kota i psa !


Goscinnosc tych ludzi nie zna granic . Bylam tam po raz drugi w zyciu (pierwszy raz przed 3 laty )  , a prawie wszyscy z radosnym usmiechem mnie witali i nawet pamietali. Czekala na mnie i Tase jej mama, ale oprocz tego zaproszono nas na jeszcze 2 kawy ! Pierwsza u pani Kicy ( Kyriaki ) gdzie sie goscilysmy z 4 starszymi paniami i do cioci Tasy pani Wety. 


 Wrocilam do domu obdarowana bukietem gozdzikow, torba ze swieza  cebulka i natka, pakunkiem z biszkopcikami , czekoladkami i cukierkami, butelka nalewki i plackami z serem i szynka !
Czyli czym chata bogata tym rada !

Odwiedziny obcej mi wsi i obcych mi ludzi dalo mi tyle radosci i napelnilo mnie takim slodkim uczuciem. Nigdy bym sie czegos takiego nie spodziewala i ciesze sie , ze w koncu dalam sie namowic na ten kilkugodzinny wyjazd.
Byl to tydzien, w ktorym prawie na sile mowilam czesciej TAK i zdecydowanie wyszlo mi to na zdrowie.


Poza tym byl to tydzien prezentow. 
Te dwa cudenka dostalam od Violi z http://viola687.blogspot.gr/  , ktora w ten sposob wyrazila swoja wdziecznosc za wygrane candy ! Violu, jeszcze raz serdecznie dziekuje !
Jak widac nie da sie ukryc moja slabosc do makow .


Ta romantyczna bluzeczka przyszla od Ryby. Nie, nie od Ryby, od Rybki....no wlasciwie od Rybitwy....no zagmatwalam sie ! Przyszlo od Anity !
Gdy zobaczyla ta bluzeczke to jej sie przypomnialam, taka byla do mnie pasujaca wiec...juz ja mam.
Bardzo mi sie podoba!
Rybko, dziekuje serdecznie .
Rybitwa to moja PRZYJACIOLKA  z czasow kiedy to bylysmy piekne i mlode , z glowami pelnymi marzen i niecierpliwoscia na nadchodzaca przyszlosc. Mam ja zawsze przed oczami jako dlugowlosa bladynke (naturalna) , zawsze pelna radosci i usmiechow z niesamowitym poczuciem humoru. Zawsze taka byla i taka bedzie ! To MOJ czlowiek niezaleznie od odleglosci .


Trzecia niespodzianka byla czekolada prosto z Polski i czasopisma od jedynej mojej Polskiej kolezanki w Grecji - Marleny.
Dzieki! Dobrze sie czyta  i dobrze sie jje !




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...