In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzeta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzeta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 lipca 2015

Jego tez Bog stworzyl.

                                                         Είναι πλάσματα του Θεού.
                                                         Έχουν και αυτά μια μόνο ζωή.
            Οφείλουμε να τα φροντίζουμε, έστω με μια μπουκιά που μας περισσεύει  ή νερό.

Αυτός μικρούλης ζει με την μαμά του στους δρόμους. Μόνο αυτός γλύτωσε από τα αυτοκίνητα του κέντρου. Σαν αυτόν είναι δεκάδες.....

sobota, 26 lipca 2014

Dwie godziny zachwytow

Tak dawno nie bylam nad morzem , ze zapomnialam jakie to cudowne uczucia mnie ogarniaja i ile radosci mi sprawiaja widoki, zapachy ,odglosy.

























Bedac wiec w Salonikach w calkiem innym celu , calkowicie nierozrywkowym, a nawet bedacym przeciwienstwem rozrywki nawet przez mysl mi nie przeszlo , ze jest tam i morze.

Osoby odpowiadajace za ten wyskok nad morze ze zdziwieniem patrzyly sie na moja radosc,taka wielka ze az kipi, taka dziecieca.

Faktem jest , ze ostatnio najlepiej mi jest w moich czterech scianach a co za tym poszlo? Calkowite zapomnienie o takich przyjemnosciach jak wycieczki, morze, beztroska i radosc.


Przewaznie w Greckich tawernach pod nogami placza sie koty.Tu bylo inaczej. Ze wszystkich stron obserwowaly nas wrobelki....

                                                                         ....mewy......


i golebie.Oczywiscie zostaly przeze mnie nakarmione - na stole nie zostal okruszek chleba.


                                 To , ze bylo piekielnie goraco chyba widac i na zdjeciach.



czwartek, 17 kwietnia 2014

Ale kurczaczek ....kogucik ?

                                 Wszystkiego najlepszego na nadchodzace swieta !
Biedaczek......mam nadzieje , ze ma poczucie humoru, bo na  pewno koledzy i najblizsi dlugo mu beda ten wystep pamietac. Policja drogowa miala swietny pomysl, usmialam sie niesamowicie.

Wczoraj padal snieg, bylo zimno i do tego wyszla tecza.....czy to jest normalne ? Bomi sie wydaje ,ze to jest calkiem nie na miejscu.

Bylam w tym tygodniu w Salonikach , wiec i nad morzem. Wyobrazcie sobie , ze juz chyba z 4 lata nie widzialam morza i calkiem zapomnialam jakie jest piekne.
Ten pies calkiem na mnie nie zwracal uwagi, ale tak calkowicie. Wiec ja zwrocilam na niego potrojnie i obfocilam z kazdej strony.

A to jest jeden z moich najmnieszych olejnych obrazkow. Jest wlasnoscia Pana Teodora.

Nie chce was wprowadzic w blad,ze wole psy.
Koty to moja milosc.
 Jak tylko posiedzijakis przez chwile bez ruchu to juz go mam w kadrze.

 Do swiat jestem calkowicie NIEPRZYGOTOWANA. Wszystko jest pokryte warstewka kurzu, do szaf nie zagladam, w lodowce pustawo.....Ale chyba jeszcze mam troszke czasu...?



wtorek, 19 czerwca 2012

Greek Salat w mojej glowie

                                                             SALATKA GRECKA
                                    to nie tylko smak lata , to najbardziej jest smakiem WAKACJI.
       No bo teraz zaczely zaczerwieniac sie nasze pomidory, nabierac powaznych ksztaltow ogorki itp.
                                        PRZEPIS
2-3 czerwone pomidory,
ogorek,
cebula,
1-3 papryki ( jakie tylko mamy ),
garsc oliwek,
ser feta,
oliwa z oliwek,
ocet winny albo sok z cytryny,
sol,
oregano do posypania.


Kroic jak sie chce , jesc ze wszystkim ,a nawet jako danie glowne ( mozna dodac tunczyka, jajko, majonez, kurczaka ...)
Ale KONIECZNIE z chlebem!!!  Dlaczego ??!! Aby maczac w oliwie oczywiscie ! Sosik ,ktory sie tworzy z sokow wszystkich owocow jest po prostu BOSKI !!!
Takie szybkie i lekkie obiady przypominaja mi wakacje. Morze , slonce, piasek w butach , krem na spalone plecy....

                                                  Poki co - mamy lato w miescie.
Okna w pokojach sa otwarte. Zaciagam tylko wieczorem zaslony, aby nie weszly komary i nikt mi do mieszkania nie zagladal. Nie tylko u mnie sa otwarte, wiec slysze tyle obcych dzwiekow.
U sasiadow gra muzyka...cicho- wiec nie moge poznac jaka, zadzwonil zegar na placu ( tak daleko, a tak wyraznie- juz 10 ). Co chwilke slysze przejezdzajacy samochod, od czasu do czasu motor. Szczeka pies, a wlasciwie piesek i leca u kogos reklamy.... Jakis mezczyzna nie przestaje gadac, najprawdopodobniej jakas kobieta trzepie dywan.
W moim TV leci film Amerykanski z Cate Blanchett , niezly, widzialam go przynajmniej 2 razy,wiec wiem. ....Nie mam wyboru, nic lepszego nie ma, a juz ogladalam dzis DVD- White Oleander.


U mnie w domu jest cichutko. Ja leze w moim pokoju przed TV (znow wysiadl mi kregoslup ), jest goraco, nie chce mi sie wstac aby zgasic swiatlo.
Ten facet zza okna nie przestaje gadac...!
Moj maz zasnal w salonie.
Najstarszy syn wyskoczyl na spotkanie z kolegami, dzis pomagal ojcu, wiecmu sie nalezy.
Corka siedzi w swoim pokoju. Ma do zakonczenia roku szkolnego jeszcze 2 egzaminy przed soba , wiec moze sie doucza, moze znow maluje paznokcie, a najprawdopodobniej siedzi przed komputerem.
Najmlodszy wlasnie wrocil z dworu, zlapal szlafrok i jeszcze sie oczy w wannie.

Wczoraj ok. 22 bylo trzesienie ziemi, nic wielkiego 4,3 w skali Ryhtera ze 23 km od Kozani, ale dalo sie odczuc. Trzeslo od samego rana,  ale dopiero ten spowodowal lekki scisk zoladka. No bo nigdy nie wiadomo, czy to na tym sie skonczy, czy moze jeszcze wszystko przed nami.


Moje najwieksze trzesienie ziemi bylo rzed 17 laty, tutaj w Kozani. Moj najstarszy byl jeszcze jedynakiem i mial poltora roku. Siedzial dumnie w wozeczku , bo wlasnie wyszlismy na ulice gdy TO sie stalo.
Zatrzeslo tak, ze az sie w glowie zakrecilo (6,6 ), podniosl sie kurz na wysokosc 2 pietrai zaczely podskakiwac budynki tak jakby ktos trzepal sciereczke - w gore- w dol, w gore- w dol.. Z budynku na przeciw zaczal spadac komin i dzchowki, cos strasznie chrzescilo. Wcisnelam sie z wozkiem pod daszek sasiedniego starego bdomu, gdy z innej strony wyskoczyla babka krzyczac- uciekaj, przeciez to sie zawali !
Odwrocilam sie i zaczelam biec pchjac wozek z dzieckiem w strone mojego domu. Wlasnie wyszla z niego moja szwagierka (7 miesiac ciazy ) z 3letnim Nikolasem . Zostalysmy na ulicy, ktora szybko zapelnila sie ludzmi. Wszyscy byli zdumieni, bo w Kozani do tej pory nie bylo trzesien ziemi. Bylo to jedyne miejsce na mapie Grecji omijane przez takie rozrywki !


Nikomu nic sie nie stalo, na szczescie cale miasto jest zbudowane na skale. No jeden byl tylko polamany, ale to dlatego, ze wyskoczyl ze strachu przez okno...
Wiele budynkow stalo sie niezamieszkalnych, wlasciwie dla Kozani w tym dniu rozpoczela sie nowa epoka- burzono stare , budowano nowe domy i domeczki w calej okolicy....

Ta czarna sunia przyblakala sie na dzialke i zostala. Probujemy sie nieprzyzwyczaic do niej, bo niestety rozstania sa bolesne.

          Luluka dorwala malego jak wrocil z boiska.....

                                         Zbierajcie orzechy na nalewke tzw. zoladkowke !
                                 http://kubek-agnicy.blogspot.gr/2010/11/przed-i-po.html
Przyszla corka, juz lezy obok mnie i wywija w powietrzu nogami, nie przestaje gadac jak nakreconao szalonych muchach, jutrzejszym egzaminie, o myciu twarzy, porannej pobudce, zatkanych uszach, o tym ,ze podstawowki maja juz wakacje...W miedzyczasie spiewa...

                         Za oknem jeszcze szumi jak w ulu ,ale robi sie coraz ciszej....
                                                            Dobranoc .
                                            Ale sobie dzisiaj pogadalam....


                                                                  Mikis Thodorakis


czwartek, 17 maja 2012

Ja dzisiaj

                                                                Czuje sie dzisiaj tak.


                                                    Nie mam sil, boli mnie glowa.


Wczoraj na mojej drodze stanal zly czlowiek. Moze wcale nie jest zly, tylko w tej chwili otworzyl usta i chlustnal takimi slowami, ze az zamarlam. Nie znal mnie, ale z luboscia i pewnoscia siebie doslownie biczowal bezczelnoscia, rasizmem i bezmyslnoscia.


Ludzi tego typu unikam jak ognia. Wybieram osoby do chocby kontaktow bardzo starannie, aby nie zaklocaly mojego spokoju, walki o rownowage i sil na codzienne dni. Nie ma  znaczenia, ze zyje za granica, tak samo bylo i w Polsce. Do dzis pamietam jak na mnie dzialal widok osob pijanych, w Grecji jestem ponad 20 lat i osoby zataczajacej sie od naduzycia alkoholu jeszcze nie widzialam.


Ten pieseczek przyjechal ze mna z Polski. Byl to prezent Mikolajkowy chyba w 7, a moze i 8 klasie. Byl to najladniejszy z wszystkich prezentow . Osobe obdarowywana losowano, bylo to anonimowe wiec wiele dzieci dostawalo byle jakie prezenty. Ten pieseczek jest od wysokiego Roberta, chlopca bardzo niesmialego i prawie niezauwazalnego...

Wiem , ze jutro bedzie lepiej, trafil sie po prostu slaby dzien , w ktorym latwo mozna bylo mnie zranic. Jutro bede znow silna i twarda jak kamien !
Pogoda nie pomaga, wczoraj wieczorem musialam wlaczyc kaloryfer na 2 godzinki, dzis tez tak sie zapowiada.

Jak jest zla pogoda , bez slonca to czuje sie jak ta srebrna rybka, ktora kiedys byla zlota. Stracila kolor bo miala za malo swiatla. I na ludzi brak slonca zle dziala, zimy sa na to najlepszym dowodem ! Zapalajcie wiec swiece, lampiony, a w sloneczne dni nalapcie go na zapas chodzac na spacery, albo wylegujac sie na lezaku!
Co kto lubi , byle na sloncu !


poniedziałek, 19 marca 2012

Piekna niedziela i wyroznienie .


Wczoraj byla CUDNA pogoda !
Wydawala sie jeszcze piekniejsza, bo to byla niedziela!
 Pojechalismy wiec prawie cala rodzina na dzialke. 


Rowery poszly w ruch!


My tez, bo czulismy sie juz jak myszy w norze przez ta niekonczaca sie zime .


Slonce palilo niespodziewanie mocno, wiec nosy calej naszej paczki przypominaja nos Rudolfa, co to ze Swietym prezenty rozdaja.


Doszlismy az tutaj !!!
Nie wiem czy dodac,ze dzisiaj kuleje?


Druga kawe wypilam u Licy na wsi. Cala zime sie nie widzialysmy!!!
Wyobrazacie sobie co sie dzialo...
Slodkosci wyjadal moj najmlodszy, no bo tylko on mi towarzyszyl.


Trzecia kawe zrobilam na dzialce......nie dla mnie bo bym nogi wyciagnela!!!
Z fusow wywrozylam, ze na mojej drodze stanie dobrze zbudowany, mlody bladyn...
 


.....oczywiscie nie spodziewalam sie ,ze to bedzie kawal byka....


Szukalismy oznakow wiosny.


Byly bardzo skromne.


Ptaki za to szczebiotaly jak szalone.





Sakis zza dwoch miedz przycina drzewka na winnicy ,a na polach i lakach jest dzis ruch...kopia, sieja, sadza,podlewaja.....


Najwazniejsze jest to, ze robi sie powolutku zielono. 
Slonce swiecilo pieknie, bylo cieplutko, upieklismy obiad na grillu, spotkalismy przyjaciol, dzieciaki byly zadowolone...Po prostu swietna niedziela!!!!


Przyczepila sie do nas ta piosenka, ktora spiewalismy na caly glos.


Oto wlasnie wyroznienie,ktore dostalam od  Corki  z    http://emiliowy-swiat.blogspot.com/ !!!  Nie ukrywam,ze lubie i doceniam takie gesty.  Corka to mloda dziewczyna, mloda matka, mloda zona i mloda corka w jednym ! Jej blog jest poswiecony pierworodnej coreczce od jej urodzenia , taka swoiska kronika jej zycia, ktora z pewnoscia jak podrosnie bedzie zachwycona.
                                    Dziekuje Ci Corko  bardzo serdecznie !
Wybiore wiec 7 blogow do obdarowania .

Maj z    http://maj1309.blogspot.com/
Ewa z   http://ewamaison.blogspot.com/
Zielicha z   http://pokoikzielichy.blogspot.com/
Nimucha z   http://nimucha.blogspot.com/
Violi z   http://viola687.blogspot.com/
Kaprys z   http://kaprysneinspiracje.blogspot.com/
Jola z   http://ualojka.blogspot.com/

Nie wiem czy lubicie takie wyroznienia, ale mam nadzieje ,ze sprawia Wam przyjemnosc .

                                                            Wiosno nie odchodz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...