In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece

piątek, 12 listopada 2010

Spacer po miescie.

Zakaski i napoje wyskokowe

W papierze..... ma na mysli pieczenie zapakowane ,gotowe do dostawy.

                                                   Kefateria

                                                   Kawa- Anthimopulos

                                                 Swiat chleba- Ciocias

Produkty koscielne


                                               To po wlosku, ale podoba mi sie....
                                                          Pralnia- Gwiazda

Super Market Grigoriadis


Swiety chleb....!!!!!

Kafeteria -Poranna


                                                          Artemida- prezenty

Kafejka- Zakatek


                                                          Kawa na swiezym powietrzu....
....i w srodku.


                                                     Pomysly


                                                Chleba naszego....
                                         Ksiegarnia Papirus, uwielbiam ten budynek.

środa, 10 listopada 2010

Troche wczorajszego slonca i...co to jest?

  No wlasnie, co to jest? Moze ktos wie, bo ja nie mam pojecia! Ma sliczny wzorek, jest twarde, milo to trzymac w rece, rosnie na placu. Nie wiem czy jest jadalne, wiec nie odwazylam sie nawet polizac. Mam nadzieje ,ze mnie ktos oswieci....

O tak, OSWIECONO MNIE. I to w dodatku dwie dziewczyny mieszkajace we Wloszech-Renata i Lin_lin. Jest to gorzka pomarancza,maclura pomifera, zoltnica pomaranczowa ,albo konskie jablko. Niejadalne, ostatnio zywily sie tym mamuty...Dziekuje dziewczyny.

 Μάλιστα, τι είναι αυτό? Ίσως κάποιος ξέρει, γιατί εγώ δεν έχω ιδέα! Έχει όμορφο σχέδιο, είναι σκληρό, είναι ευχάριστο στην αφή, βρίσκεται  στην πλατεία . Δεν γνωρίζω αν τρώγεται, για αυτό δεν τολμήσα να το γλείψω. Ελπίζω , ότι κάποιος να με φωτίσει...
         
                                                                      
    To jest sliczne drzewo lotοsa, jego owoce sa bardzo podobne do pomidorow ,niektorzy mowia ze do malych dyn...
na zdjeciu przypominaja brzoskwinie, ale tak naprawde to jak swojskie pomidorki....

 
tylko cierpkie w smaku jak diabli i nikomu nie smakowalo, a moze to sie gotuje???? Musze zajrzec do internetu.... Kawka po grecku byla jak zwykle znakomita, wiec po co mi lotοs?

Skoro pogoda sliczna to twardzi mezczyzni wola popijac do papieroska lodowata kawe frappe!
     Rodzice leniuchuja , a najmlodsz latorosl powinna kosic trawe, jak widac woli kosic grzadki, az kurz idzie! Jaka ja jestem z niego dumna!!!!

A trawa latem wysuszona przez upaly na wior teraz szaleje z soczysta zielenia, az szkoda kosic!


      Srednie dziecie oswoilo troche dzikie i bardzo chudziutkie kociaczki, mam nadzieje ,ze dojda do siebie, bo juz wszyscy sie w nich zakochalismy!


                Zakwitly i pomidory, ten wakacyjny zar je wypalil a teraz troche deszczu, troche slonca i juz chetne do zycia!

       Na koniec fioletowa roza, nie moja, sfotografowana na wsi Petrana za jej przepiekny zapach. Tak slodko i mocno pachnacej rozy jeszcze nie spotkalam!!!
        Tak bylo wczoraj. Dzis pada i wieje tak, ze widac tylko podworko, gory sa niewidoczne!!! Miejmy nadzieje,ze jutro bedzie lepiej- nie lubie wiatru. Wiaterek moze byc, ale taaaaaki wiatr to juz nie...

wtorek, 9 listopada 2010

Za oknem szaruga, a w sercu Maj

O tak, wiedzielam, ze przyjdzie dzis !!! Moja wymianka z Maj http://maj1309.blogspot.com/, ale to nie wymianka!!! Ty mnie Droga Maj zasypalas wrecz prezentami! Kto widzial cos podobnego? Szczescia na candy nie mam, ale w wymiankach nikt sie ze mna nie porowna! Majko dziekuje za tyle cudow! Wszystkie cudownie recznie wykonane, pieknie zapakowane po prostu cacka! Teraz przedstawie je po kolei...

Εικόνες μιλούν από μόνες τους- κάναμε αλλαγή δώρων με την http://maj1309.blogspot.com/ και το δέμα ήρθε τώρα!!!!!
 Sliczna haftowana podusia we fiolki do zawieszenia i moj ulubiony igielnik w lawendy, ktory jest moim ulubionym.


Trojkatna dwustronna kartka , na jednej stronie nostalgia, na drugiej amore- po prostu cala ja! Znasz sie na mnie Majko! 

A co tu powiedziec o tylu slicznych ptaszkach ,sercu w takich cieplych kolorach, delikatnymszydelkowm serdusienku...... przepiekne... A o miniaturowym notesiku w kolorach wschodu slonca to nawet nie smialam marzyc!!!
     


 A te wspaniale kolczyki to dzielo malych raczek dlugowlosego Aniola Anielskiego A. Zdolna pociecho Majki- serdecznie dziekuje!!!!
                                                                     
                                                                Majko, dzieki za tyle niespodzianek stworzonych wlasnymi rekami, maja dla mnie wielkie znaczenie, bo wiem, ze robilas je z miloscia, a poza tym kazdy artysta dusze wklada w swoja prace, wiec przyslalas mi kawalek siebie.! Za krowki juz sie zabieram, tym bardziej, ze diety odlozylam na cieplejsze dni... Teraz musze znalezc miejsce na te cuda, abym je miala na oczach i jeszcze czesciej o Tobie myslala.


     








sobota, 6 listopada 2010

Ελλινικά ηλιοβασιλέματα γεμάτα αναμνήσεις

       
      Ντροπή μου που δεν έγραψα ελλινική λέξη μέχρι τώρα. Απο εδώ  και εμπρός δεν θα αφήνω τους Έλληνες φίλους και οικογένεια από έξω.

      To wstyd, ze do tej pory nie napisalam slowa po grecku. Ale od teraz nie zapomne o mojej greckiej rodzinie i przyjaciolkach.
   Λατρεύω ηλιοβασιλέματα, όλοι το γνωρίζουν ! Και όταν βλέπουν ομορφιά στον ουρανό ψάχνουν εμένα ή φωτογραφική μηχανή.

    Uwielbiam zachody slonca, wszyscy o tym wiedza! I jak widza piekno na niebie to szukaja mnie albo aparatu fotograficznego.
     Όλα τα ηλιοβασιλέματα είναι από το εξωχικο έξω από χωριό Πύργος κοντά  στην Κοζάνη.

      Wszystkie zachody slonca sa zrobione z dzialki za wsia Pyrgos kolo Kozani.

piątek, 5 listopada 2010

Na rybach

  


 Jak swieci sloneczko i jest w miare cieplo to mona jechac nawet na ryby. Nikt nie musi wiedziec ,ze wole jak rybki poplyna swoja droga... Dla mnie znaczenie ma lowienie, a wlasciwie towarzyszenie lowiacym ,a nie zlapanie czegos.
Chlopaki od razu zahaczykowali robactwo i z cierpliwoscia czekali na wieeeelka rybe...
Dziewczynki spacerowaly nad zalewem szukajac CZEGOS ciekawego. Latem kamienny brzeg byl pokryty
woda, az do wzgorka z trawa!

Mlodziez zbierala chetnie patyki i drewno na obiecane ognisko.

W rekordowym tepie upieczono zamiast ryby prosto z wody- kielbaski, chleb i fasolowke z puszki...W rekordowym tepie wszystko spalaszowano....

Na pocieszenie natura dala nam kamienne serce obrosniete miniaturowymi malzami.


Kochanej matce i zonie zagrozono, ze wiecej nie zostanie zabrana na ryby ,bo nie przyniosla wedkarzom szczescia, a co gorsza to moze zapeszyla i przez nia nic nie zlapali. No coz,  jeszcze tego brakowalo, aby na moich oczach patroszyli te biedne rybki, a co gorsze oczekiwali, ze ja ta zbrodnie zrobie...brrr. Ale w glebi duszy mam nadzieje ,ze do nastepnego razu zapomna.


czwartek, 4 listopada 2010

Zlota tesciowa

    Gdy tesciowa jest zdrowsza od Ciebie, silna, wesola i towarzyska to popieraj jej wczasy i wycieczki, zwlaszcza za granice.  Moja tesciowa- Stawrula pojechala do Wloch!
Ten przepiekny wisiorek z Murano przywiozla swojej ukochanej synowej (czyt. mnie ).Dla corki blekitny.

Sprezentowala nam tez muranowskie pierscionki, szwagierka wylosowala podluzne oczko.
                                        Dla 2 wnuczek muranowskie sercowe wisiorki i breloczki.

Dla 3 wnukow bluzy z Wenecji i czekoladki.

                                                       Dla syna i ziecia popielniczki.

                                                   Wszystko slicznie zapakowane.

Jak  masz niazalezna tesciowa, cieszaca sie swoim zyciem, po prostu ludzka, to polowa wojny wygrana!!!
Ciekawe gdzie znow wyskoczy, teraz zimno, wiec na pewno nie az tak daleko...

wtorek, 2 listopada 2010

Plantacje krokusow

       Jest male miasteczko w poblizu Kozani, wokol ktorego rozciagaja sie plantacje krokusa czuli szafranu. Nazywa sie Krokos i tylko tam ten sliczny kwiatek lubi rosnac. Zakwita na przelomie pazdziernika i listopada .




      Przez okolo 2 tygodnie od switu do zmroku zbiera sie kwiaty, a potem.....bierze PRECIKI , a reszte wyrzuca...Nastepnego ranka nowe kwiatki sa gotowe i zbieranie rozpoczyna sie od poczatku.


     Po zbiorach preciki sa oddawane do spoldzieni, suszone i rozsylane na caly swiat. Wyobrazcie sobie ile precikow trzeba zebrac aby byl kilogram (ok.150 tys. znamion !!!), wyobrazcie sobie , ze przez 2 tyg. jestescie zgiete wpol nad kwiatkami....



     Ja bym nie wytrzymala, nie mogla, a babulenka moze...!!!!



     Panie byly bardzo zawstydzone z powodu mojego fotografowania, no bo w ubraniach roboczych i nie od fryzjera. Ochoczo proponowaly, aby dotrzymac im towarzystwa ( czyt. pomoc w zbieraniu...) ale tu trzeba zdrowego jak wol czlowieka!!!



  Preciki zabarwiaja produkty na zolto- ciasta, ryze i zupy, dodaje sie do herbatki, no bo ma i afrodyzjne wlasciwosci. Ogolnie rzecz biorac tutaj mowia, ze jest dobry na wszystko!
   Jestem pewna ,ze teraz calkiem innym okiem spojrzycie na szafran.
Wiosna cebuli sa ukryte pod ziemia ,a pola sa zaslane moimi ukochanymi makami....

poniedziałek, 1 listopada 2010

Listopad, pierwszy i drugi


                                                                  Za ich dusze.....
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...