In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece

poniedziałek, 24 stycznia 2011

W glowie sie nie miesci

    Do wielu rzeczy sie przyzwyczailam ,wiele rzeczy polubilam, wiele jest ciekawych , wiele smiesznych....Ale jest jedna rzecz , ktora mnie  przerasta .   Dotyczy to.... no jak to napisac ... cmentarzy????....tradycji posmiertnej?.....nieboszczyka?.....   Wiedzialam, ze sie przestraszycie , ale  mysle ,ze o czyms takim nie slyszalyscie i dlatego jest to bardzo ciekawe!!!!


Ale zaczne od poczatku.....
  Osoby umarlej nie zostawia sie w kostnicy, jest ona zawsze przywieziona na ostatnia noc w domu. wokol  otwartej trumny cala noc czuwaja bliskie  osoby.Dlatego tez pogrzeb jest nastepnego dnia, bo iwoda kolonska by niewiele pomogla w tym klimacie.  Przychodzi ksiadz, jest zapalona gromnica, kazdy odwiedzajacy przynosi kwiaty- gozdziki albo chryzantemki, ktorymi zaczynajac od nog przykrywaja umarlego. Kazdy jest czestowany gorzka kawa , zegna sie calujac nieboszczyka i ikone ktora on trzyma w rekach.


Kosciol, pogrzeb.... zaraz po pogrzebie jest tradycyjny poczestunek-koliwa,  fasolowka, ryz, salatka , napoje. Tu by sie wydawalo ,ze to koniec , ale tak naprawde to wieeele jeszcze przed nami.

W trzeci dzien po smierci, najblizsi znow sie zbieraja nad mogila, ksiadz sie modli, swieci, kadzi kadzidlem i rzuca na mogile koliwa- ugotowane zboze przyprawione na slodko, pozostaloscia sa czestowani zgromadzeni. W ten sposob okazuja ,ze wybaczyli umarlemu wszystkie winy. Oprocz tego sa czestowani kawa ,koniakiem, czekoladka, buleczka, ciasteczkami, ciastami i roznymi zapiekankami, ktore przynosza i znajomi.Jak ktos nie moze zjesc na miejscu to sa specjalne torebki w ktorych zabiera sie poczestunek do domu.

  W dziewiaty dzien po smierci robi sie to samo.

W czterdziesty dzien , jest msza za zmarlego, poczestunek jak za poprzednimi razami. Dodatkowo dla najblizszych jest organizowany obiad przewaznie w tawernie albo restauracji.

Po pol roku znow powtorka z kawkami itp, a po roku znow biesiada z obiadem. Ostatnie wielkie spotkanie  jest w 3 rocznice smierci.   Ale to nie koniec w kazde imieniny i rocznice smierci znow jest powtorka z kawowych spotkan.


  A teraz do rzeczy!!!!!!      Uwaga !!!  Uwaga!!!! 
Po 5-6 latach, rodzina zmarlego jest zawiadamiana, ze juz go .......WYKOPANO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wiec ida ze specjalnym koszyczkiem na rozkopana mogile i umieszczaja w nim............ czaszke......, najwieksze kosci........... Pozostale kosci ida do mogily wspolnej.  Koszyczek zostaje przykryty recznie robiona ,bielutka serwetka i zostawiony na mogile na ok. 40 dni do wyschniecia kosci!!!!!!
    Po tym czasie znow wszyscy sie zbieraja, swieca, kadza i umieszczaja kosci w specjalnym do tego celu drewnianym pudle ,a moze skrzyneczce, ktora zostaje odstawiona na polke w specjalnym do tego celu budynku......
   Zwyczaj ten jest tlumaczony brakiem miejsca na mogily dla wszystkich . Ale i na wsiach gdzie miejsce jest robia to samo , z tym ,ze nie maja pracownikow    do wykopywania i czesto musza to robic sami!!!!!!!!!!!!! Kosci wkladaja najczesciej w poszewke na poduszke i zakopuja w tym samym miejscu!!!!!!!!!!!!!!
 SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!     Zawsze bedzie to dla mnie SZOK!!!!!!  Juz od dzis mowie mym dzieciom ,aby mnie na jakiejs zapomnianej wiosce pochowaly, aby mi nikt w moich kosciach nie grzebal!!!!!! 


         Dawniej sporo wczesniej wykopywano zmarlego, ale teraz czasy sie zmienily!  Ludzie sa nafaszerowani lekami , wiec i rozkladaja sie z opoznieniem, wiele razy zaczeto rozkopywanie i..... bylo po prostu za wczesnie i trzeba bylo dac mu jeszcze troche czasu na.....Wiec , aby nie bylo niespodzianek doszlo do 6 lat.

       Oprocz takich niespodzianek sa i gorsze....  W dawniejszych czasach zdarzalo sie , ze  czlowiek w trumnie byl  znajdowany w innej pozycji, co wskazywalo na to ,ze byl pochowany na ...zywca.
Moja druga wskazowka dla dzieci- wsadzcie mi telefon komorkowy w reke!!!!!!!!


  Jak widac znalezc tu stary grob jest bardzo trudno, a ja tak lubie spacerowac po cmentarzach ,zwlaszcza w Polsce.
Wybor 3, 9 i 40 dnia na pewno jest znany i naszym ksiezom, tylko nie jest tak znany jak tu w kosciele Ortodoksyjnym, ktory tak jak i Katolicki bazuje na Pismie Swietym.   Do 40 dnia nozna pomoc duszy zmalego molitwa, aby znalazl wybaczenie za grzechy i wieczny odpoczynek. 40 dnia dusza wstepuje albo do nieba, piekla albo czyscca i zajmuje swoje stale miejsce.


14 komentarzy:

nimucha pisze...

No to i mnie zszokowałaś. Dziwny jest ten świat;)

OLQA pisze...

są rzeczy na niebie i ziemi....zaszokowałas mnie ta historią ( ale jest to szok bardzo inspirujący)

maj. pisze...

Chcę być spalona!!!! Wiem to na pewno!
Ale te kawki i jedzonko, hmmm.....

Sabine pisze...

Θεέ μου, να θαφτεί ζωντανός. Αυτό είναι το χειρότερο εφιάλτη.

Χαιρετισμούς Sabine

milmato pisze...

Jak dla mnie dziwne zwyczaje, mam mieszane uczucia i podpisuję się obiema rękami pod kremacją...

Pozdrawiam:)
Magda

Janeczkowo pisze...

Ja też chcę być spalona, ale u mnie na wsi nawet to się nie podoba. Ciekawe jakby zareagowali na te opisane obrządki... Pozdrawiam:)

MariaPar pisze...

Czytałam z zaciekawieniem. Chociaż brzmi dziwnie, to ciekawa tradycja.

Yba pisze...

Ja również czytałam z zaciekawieniem. Tradycje "cmentarne" są bardzo istotną częścią kultury i mimo, że niektóre mogą się nam wydawać dziwne albo szokujące to są ważne i potrzebne. Inność często nas szokuje, natomiast gdy "rośniemy" w danej kulturze chłoniemy wzorce i nie dziwimy się rytuałom.
Przeczytałam niedawno o "pogrzebie powietrznym" praktykowanym w Tybecie, z punktu widzenia naszej kultury jeszcze bardziej szokującym.
Pozdrawiam.

Fio pisze...

Przedziwny obyczaj, przyznam, że wcześniej o tym nie słyszałam. Pewnie dla "tambylców" to nic dziwnego, dla mnie jednak nie do przyjęcia. Brrr.

rebelledejour pisze...

Witam Agnicy
To naprawdę różne kultury, w porównaniu z północnych krajów. Uważam to za ciekawe, co nam powiedział. Nie sądzę, trzeba wziąć telefon, ale również daje te historie z nas tak, a tak mało nie jest już ustalona. Są tam piękne zdjęcia i cmentarz przypomina mi nieco na cmentarzu w Paryżu. Z nami jest trochę kamienne domy, nawet w Paryżu, Tak inne kraje, inne obyczaje, ale zawsze interesujące
Ina

blogniedzielny pisze...

no prosze a jak bylam w grecji to sie wlasnie nad tym zastanawialam dlaczego groby nie sa strasze jak 5-6 lat dzieki za info :) :)

Mona pisze...

nie wiedziałam o tym..mi juz się coraz bardziej przestaje podobac zwyczaj stawiania dużych pomników..:(( styl amerykanski barzdiej mi odpoiwada..ale ja che kremacji..nie chce aby moje córki wydawały pieniadze na pomnik..i tak moja dusza bedzie z nimi :)

dwakoty pisze...

Heh, szok. Kto by pomyslal, ze tak mozna w Europie. A co na to tamtejsze ministerstwo zdrowia czy inne sanepidy i takie tam?

oliwiaKociewianka pisze...

Za prowadzenie takiego bloga powinnaś dostać dofinansowanie z Unii Europejskiej :) a może by wydać książkę o spostrzeżeniach i prywatnych zapiskach?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...