Powinno byc tak.
Za oknem, w naturze no bo w koncu maj jest za pasem i tak czekam na wiosenne,polne kwiaty, ktore tak mi przypominaja Polske i wies Babci Marysi i dziadka Janka.
To jest moj nowy olejny obraz 50x70 przedstawiajacy zalew Polyfitu.....Czyz to nie przypomina Polski ?
A pogoda poki co przypomina to....i co wy na to ? Inaczej sobie ta Grecje wyobrazalam.
A tutaj jest typowy przyklad obrazu PRZED i PO.
To tez jest moj olejny obraz i dobrze wiecie , ze te farby poki sa mokre to po prostu smierdza. Wystawilam wiec moj malunek na werande....Zapomnialam o nim oczywiscie . Deszcz spadl i wymyl go robiac na nim wlasnie takie znaki deszczowe.Po pierwszym przerazeniu, bo wszystko bylo gotowe splynac nawet zaczal mi sie podobac....W koncu tyle godzin go malowalam.....
Udanej Majowki zycze !
In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece
wtorek, 29 kwietnia 2014
czwartek, 24 kwietnia 2014
Moje swieta na lonie
Pojechalismy na dzialke.
W samochodzie oprocz nas dwojga , 3 dzieci- mlodziezy, tesciowej bylo jagniatko na roznie wcisniete miedzy mnie z M. na kolanach i N.
Wszystko bylo gotowe na rozpoczecie swietowania.
Ogien juz gotowy.
W samochodzie oprocz nas dwojga , 3 dzieci- mlodziezy, tesciowej bylo jagniatko na roznie wcisniete miedzy mnie z M. na kolanach i N.
Wszystko bylo gotowe na rozpoczecie swietowania.
Ogien juz gotowy.
Tradycyjne lupanie jajek. Nie pamietam kto wygral, ale na pewno nie bylam to ja. Do kawy byla pita ze szpinakiem i cureki ( drozdzowe ciasto ) robione zawsze w Wielka Srode .
Nasze dzialkowe irysy zawsze nam kwitna na Wielkanoc.
Na innych klombach szykuja sie maki.
Dzieci szukaja ukrytych jajek czekoladowych i cukierkow. Nagrode dostal M. bo znalazl najwiecej, nagrode dostala i Ch. bo znalazla blekitne jajeczko, nagrode dostal i N. no bo wzial laskawie udzial w poszukiwaniach pomimo powaznego wieku 20 lat na karku.
W miedzyczasie popijalam sobie kawe.
Odbyly sie tez zawody na kije od szczotki.
Kwiatki zachwycaly.
Dzieci sobie poszly na dlugi spacer z kijami potrzebnymi w razie spotkania ze zmija, albo dzikimi psami. W kieszeni mialy i kielbase, aby sie z tymi psami skumplowac.
Pobliska wioska Anatoli .
Kwiatki rosly.
Nastepna kawa.
Dzieci wrocily ...
....raczej wykonczone.....
Zgadlyscie dlaczego moj trawnik nie przypomina pola golfowego. zawsze omine jakis kwiatek, jakas kepke roslinek, a nawet badyl , bo ciekawe co z niego wyrosnie. Janis tego bardzo nie lubi, ale nie moge sie powstrzymac i bardzo mnie to bawi.
niedziela, 20 kwietnia 2014
Czego on nie lubi gdy ona to robi ?
Zgadnijcie !
Ona ( czyli ja we wlasnej osobie ) robie to tak.
A on (czyli On ) robi to tak.
Czy widac o co mu chodzi ? Czy ma racje ? Bo ona ( ja ) ,swietnie sie tym bawi i nie ma zamiaru nic zmieniac.
Olej na plotnie, chyba 50x60
Ona ( czyli ja we wlasnej osobie ) robie to tak.
A on (czyli On ) robi to tak.
Czy widac o co mu chodzi ? Czy ma racje ? Bo ona ( ja ) ,swietnie sie tym bawi i nie ma zamiaru nic zmieniac.
Olej na plotnie, chyba 50x60
czwartek, 17 kwietnia 2014
Ale kurczaczek ....kogucik ?
Wszystkiego najlepszego na nadchodzace swieta !
Biedaczek......mam nadzieje , ze ma poczucie humoru, bo na pewno koledzy i najblizsi dlugo mu beda ten wystep pamietac. Policja drogowa miala swietny pomysl, usmialam sie niesamowicie.
Wczoraj padal snieg, bylo zimno i do tego wyszla tecza.....czy to jest normalne ? Bomi sie wydaje ,ze to jest calkiem nie na miejscu.
Bylam w tym tygodniu w Salonikach , wiec i nad morzem. Wyobrazcie sobie , ze juz chyba z 4 lata nie widzialam morza i calkiem zapomnialam jakie jest piekne.
Ten pies calkiem na mnie nie zwracal uwagi, ale tak calkowicie. Wiec ja zwrocilam na niego potrojnie i obfocilam z kazdej strony.
A to jest jeden z moich najmnieszych olejnych obrazkow. Jest wlasnoscia Pana Teodora.
Nie chce was wprowadzic w blad,ze wole psy.
Koty to moja milosc.
Jak tylko posiedzijakis przez chwile bez ruchu to juz go mam w kadrze.
Do swiat jestem calkowicie NIEPRZYGOTOWANA. Wszystko jest pokryte warstewka kurzu, do szaf nie zagladam, w lodowce pustawo.....Ale chyba jeszcze mam troszke czasu...?
Biedaczek......mam nadzieje , ze ma poczucie humoru, bo na pewno koledzy i najblizsi dlugo mu beda ten wystep pamietac. Policja drogowa miala swietny pomysl, usmialam sie niesamowicie.
Wczoraj padal snieg, bylo zimno i do tego wyszla tecza.....czy to jest normalne ? Bomi sie wydaje ,ze to jest calkiem nie na miejscu.
Bylam w tym tygodniu w Salonikach , wiec i nad morzem. Wyobrazcie sobie , ze juz chyba z 4 lata nie widzialam morza i calkiem zapomnialam jakie jest piekne.
Ten pies calkiem na mnie nie zwracal uwagi, ale tak calkowicie. Wiec ja zwrocilam na niego potrojnie i obfocilam z kazdej strony.
A to jest jeden z moich najmnieszych olejnych obrazkow. Jest wlasnoscia Pana Teodora.
Nie chce was wprowadzic w blad,ze wole psy.
Koty to moja milosc.
Jak tylko posiedzijakis przez chwile bez ruchu to juz go mam w kadrze.
Do swiat jestem calkowicie NIEPRZYGOTOWANA. Wszystko jest pokryte warstewka kurzu, do szaf nie zagladam, w lodowce pustawo.....Ale chyba jeszcze mam troszke czasu...?
sobota, 12 kwietnia 2014
poniedziałek, 10 marca 2014
Wrocila cala i zdrowa na niebiesko
Moja 16 i pol letnia corka pojechala na wycieczke szkolna do Konstantynopolu czyli dzisiejszego Istambulu.
Wycieczka byla szkoleniowa, poprzedzily ja wyklady na temat historii, architektury itp .
Grecy nie zapominaja , ze to oni wybudowali Bizancjum ze stolica w Konstantynopolu i do tej pory nie moga przebolec, ze wlasnie ta kolebka ich historii i religii jest w Tureckich rekach. Zostali z tamtad wygnani, zostawili domy, dorobek calego zycia i z walizka w reku wracali do Grecji. Warunkiem , aby moc pozostac bylo przejscie na muzulmanizm , czego nie zrobili.
Dlatego tez kazdy szanujacy sie wierzacy Grek przynajmniej raz w zyciu musi pojechac do Konstantynopoli, a jesli pochodzi z tamtych stron to moze odwiedzic i wlasny dom, ktory najczesciej nie zmienil sie calkowicie,ma nawet ich stare meble, bo zamieszkali w nich Turcy, ktorzy do tej pory nie sa w stanie nic w tych domach zmienic.
Czesto wlasnie w tych posiadlosciach czeka na nich skarb rodzinny, bo Grecy liczac na to, ze kiedys wroca, zakopywali gdzies najcenniejsze rzeczy, a kto tego nie zrobil i mial je ze soba widzac Turkow, ktorzy wybierali wszystko z ich bagarzy woleli wyrzucic pieniadze i zloto do morza czy gdziekolwiek.
Miejcie wiec oczy otwarte na skarb w najmniej oczekiwanym miejscu.
Zaczne od tego, ze zanim moja panienka wyjechala, zostala przeze mnie( - matke Polke,ktora wiele slyszala w mlodosci o Polskich turystkach w Turcji ) nastraszona, aby uwazala na kazdym kroku na swoje bezpieczenstwo. Sporo tych rad bylo....Od siebie dodalam , ze lepiej jak cudowne loki bedzie wiazala w skromny kok, a zamiast soczewek nosila okulary, aby stracic co nieco na atrakcyjnosci. Ubrania w walizce tez byly wybrane z ostroznoscia, czyli bluzki pod sama szyje i to takie , ktore nie uwydatnialy jej slicznej figury....Teraz jak to pisze to smiac mi sie chce,ale jaksie szykowala, to wcalemi do smiechu nie bylo.
Dziecko wrocilo cale i zdrowe.
Przywiozlo mi te cudowne talerze, bo wie co mama lubi.
Naszym mezczyznom Baklava z orzeszkami araszidowymi, bo wie co tata lubi.
Byly i straty- ukradziono jej 50 euro, pekly okulary i to drugie jest gorsze , bo jak sie nie da skleic, to i 100 na nowe mi nie wystarczy.
Wszystkie dzisiejsze zdjecia zrobila moja corka.
Luluka z radosci ,ze wrocil jej czlowiek , nie opuszczala jej ani na chwile. Nawet na sniadanie nie przyszla, aby sie od niej nie oddalic.
Wycieczka byla szkoleniowa, poprzedzily ja wyklady na temat historii, architektury itp .
Grecy nie zapominaja , ze to oni wybudowali Bizancjum ze stolica w Konstantynopolu i do tej pory nie moga przebolec, ze wlasnie ta kolebka ich historii i religii jest w Tureckich rekach. Zostali z tamtad wygnani, zostawili domy, dorobek calego zycia i z walizka w reku wracali do Grecji. Warunkiem , aby moc pozostac bylo przejscie na muzulmanizm , czego nie zrobili.
Dlatego tez kazdy szanujacy sie wierzacy Grek przynajmniej raz w zyciu musi pojechac do Konstantynopoli, a jesli pochodzi z tamtych stron to moze odwiedzic i wlasny dom, ktory najczesciej nie zmienil sie calkowicie,ma nawet ich stare meble, bo zamieszkali w nich Turcy, ktorzy do tej pory nie sa w stanie nic w tych domach zmienic.
Czesto wlasnie w tych posiadlosciach czeka na nich skarb rodzinny, bo Grecy liczac na to, ze kiedys wroca, zakopywali gdzies najcenniejsze rzeczy, a kto tego nie zrobil i mial je ze soba widzac Turkow, ktorzy wybierali wszystko z ich bagarzy woleli wyrzucic pieniadze i zloto do morza czy gdziekolwiek.
Miejcie wiec oczy otwarte na skarb w najmniej oczekiwanym miejscu.
Zaczne od tego, ze zanim moja panienka wyjechala, zostala przeze mnie( - matke Polke,ktora wiele slyszala w mlodosci o Polskich turystkach w Turcji ) nastraszona, aby uwazala na kazdym kroku na swoje bezpieczenstwo. Sporo tych rad bylo....Od siebie dodalam , ze lepiej jak cudowne loki bedzie wiazala w skromny kok, a zamiast soczewek nosila okulary, aby stracic co nieco na atrakcyjnosci. Ubrania w walizce tez byly wybrane z ostroznoscia, czyli bluzki pod sama szyje i to takie , ktore nie uwydatnialy jej slicznej figury....Teraz jak to pisze to smiac mi sie chce,ale jaksie szykowala, to wcalemi do smiechu nie bylo.
Dziecko wrocilo cale i zdrowe.
Przywiozlo mi te cudowne talerze, bo wie co mama lubi.
Naszym mezczyznom Baklava z orzeszkami araszidowymi, bo wie co tata lubi.
Byly i straty- ukradziono jej 50 euro, pekly okulary i to drugie jest gorsze , bo jak sie nie da skleic, to i 100 na nowe mi nie wystarczy.
Wszystkie dzisiejsze zdjecia zrobila moja corka.
Luluka z radosci ,ze wrocil jej czlowiek , nie opuszczala jej ani na chwile. Nawet na sniadanie nie przyszla, aby sie od niej nie oddalic.
czwartek, 6 marca 2014
Ostatnio trzesie sie ziemia w Grecji, troche bardziej niz zwykle. Po duzym trzesieniu ziemi na wyspie Kefalonia, ktory zostawil bardzo duzo rodzin bez dachu nad glowa, przyszla kolej i na inne miejsca w Grecji.
Wlasciwie w nocy budza nas trzeszczace szafy, podskakujace drobiazgi na polkach i powodujace zawrot w glowie bujanie w lozku. Zawsze ktos wtedy wstanie z lozka i odzywaja sie glosy ze wszystkich pokojow- poczulas trzesienie ? Po kilku minutach znow wszyscy spia, bo w panike sie wpada jak peka sciana, zawala sie sufit, albo wszystko co stoi spada na podloge.
A tu przedstawiam Wam moj nastepny obrazek. Olej na plotnie.
Wlasciwie w nocy budza nas trzeszczace szafy, podskakujace drobiazgi na polkach i powodujace zawrot w glowie bujanie w lozku. Zawsze ktos wtedy wstanie z lozka i odzywaja sie glosy ze wszystkich pokojow- poczulas trzesienie ? Po kilku minutach znow wszyscy spia, bo w panike sie wpada jak peka sciana, zawala sie sufit, albo wszystko co stoi spada na podloge.
A tu przedstawiam Wam moj nastepny obrazek. Olej na plotnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

