In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece

piątek, 24 lutego 2012

Tra la la.....tra la la

                                                              Wyszlo slonko !!!!!
Nie szkodzi ,ze z drugiej strony domu wieje zimny wiatr, bo u mnie na werandzie jest cichutko  i cieplutko !
Buciory meza na nogi ( bo nieprzemakalne, ja niby tez takie mam ale przemakaja... ), nagawki w gore, szlauf w reke i.....pranie dywanow !!!!


Pranie dywanow zima, to srednia frajda, ale zawsze cos innego. Za to latem , gdy sie to robi na bosaka, na mieciutkim dywanie, gdy zar sie leje z nieba...mmmmm.... przyjenmosc dla dzieci, kotow ktore sie na nich slizgaja i dla mnie tez ! Z tym ,ze ja staram sie nie slizgac...z doswiadczenia wiem, ze zle mi sie to konczy !


       Osobom o zdrowym rozsadku nasunie sie wiec pytanie - dlaczego pralam je zima ,a nie latem ???
                                                                         Sila wyzsza !!!
 Jak 3 nastolatki i 2 koty racza sie goracym kakao i surowa ryba w pokoju ( co do tej ryby to naprawde nie moge zrozumiec, ze ZAWSZE  koty biora ja z talerzyka i spozywaja na dywanach !!!). No i na dziewczynki to wlasciwie nie jestem zla , no bo ja jako przewidujaca i doswiadczona  moglam nalegac aby wypily w kuchni....ale jako optymistka oczywiscie bylam pewna ,ze nic zlego  TYM RAZEM sie nie stanie .


Przy okazji paprotke umylam!
Moja mama myje kwiatki co sobote ! Nie tak jak jej wyrodna corka - ja- co to czekalam az sie cieplo i slonecznie w srodku zimy zrobi, aby sie do tego zabrac !
Rosliny o duzych lisciach byly traktowane wata i woda , a jej ukochane paprocie pryskane woda....ustami....
Na wytlumaczenie dodam ,ze w TAMTYCH czasach nie bylo opryskiwaczy !!! Na zmiane moj mlodszy brat i ja pelnilismy te role !

                                       Nie wyobrazacie sobie jak sie swietnie czuje !!!!
                                                       Dzieki temu SLONCU !
                                     Tak jakbym prezent niespodziewany dostala !
Musze sie jednak przyznac, ze potraktowalam sie dodatkowa pomarancza, bo SWIECIE WIERZE w ich przeciwprzeziebieniowe dzialanie !!!  To na pewno one pomagaja w tym ,ze tak zdrowo mijaja calej mojej rodzinie zimy . Jedzcie ,albo pijcie je co dzien !
Od listopada i przez cala zime jest ich sezon ,wiec sa najswiezsze i najzdrowsze, ale trzeba je samemu wyciskac i pic szybko , bo witaminy szybko zdychaja !!!!

                                              Konfitura z pomaranczy.
Duze i miesiste pomarancze otarto ze skorki na inna konfiture. Miazsz z biala czescia pokrojono na 6-8 czesci i do gara . Tesciowa ma zawsze konfitury ze wszystkiego wlasnej roboty, wiec i mi sie dostaje !
Dobre wyjscie zwlaszcza dla niespodziewanego goscia ! Gorzko slodki przysmak swietnie pasujacy do kawy i nie bardzo tuczacy, no bo to sam cukier bez dodatkow tluszczu .


                                       Czy ten kolor nie przypomina zlotego letniego slonca ?????
                                             To dzisiejsze slonce sprawilo mi tyle radosci ..........

10 komentarzy:

Mona pisze...

o rany:)! A u mnie szaroburo i ponuro..bawie się w decoupage dla poprawienie nastroju..!

Pomarancze Greckie cudne..tez kiedyś o owocach greckich w cukrze pisałam..oczywiscie , ze to skarbnica witaminek,...tylko ty masz u siebie te niepryskane chemią..Pozdrawiam :)!

OLQA pisze...

aż mi się cieplej zrobiło!!!dzięki:)

maj. pisze...

Niech Ci słonko świeci jak najdłużej i jak najmocniej!!!!!!

B. pisze...

a u mnie bylo dzis goraco! 17°C! Nie dalo sie chodzic w zimowym ubraniu, a na balkonie nie dalo sie siedziec, nawet kot schowal sie w cieniu, bo na taki nagly skok temperatury nawet on sie nie przygotowal i nie zdazyl zgubic siersci;-)
Tobie Agu, widze slonce dalo energetycznego kopa, zabralas sie za dywan i za kwiatki. Brawo!
sciskam
B.

aagaa pisze...

O kurcze, ale działasz!!A u nas dzisiaj szaro i ponuro było!!!

MariaPar pisze...

Co to za energia ! Jesteś niesamowita.
Moje dywany także mówią "wypierz mnie". Poczekam z tym do świątecznych porządków.
Pozdrawiam serdecznie

córka pisze...

mimo słońca nie odważyłabym się napranie dywanów na dworze zimą. brrrr. podziwia Cię tym bardziej za chęci, efekt i pracę.
pomarańcze uwielbiam, w każdej postaci, szczególnie sok i dżem domowej roboty, ten mojej mamy jest najlepszy.
pozdrawiam.

violi igłą malowane pisze...

Podziwiam za zapał prania dywanu , Pogodę masz śliczna ...

kasia.eire pisze...

ja też nie rozumiem, dlaczego mój pies zawsze ciągnie kość z barana na dywan, a co gorsza czasem na łóżko, hehe.
Zachciało mi się kakao.

Ninni pisze...

A good idea...to wash carpets.
Nice photos!
You made me long för an orange ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...