In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece

niedziela, 4 maja 2014

Ogniwo laczace

                   Kto moze powiedziec z pewnoscia  w jakim kraju zostalo zrobione to zdjecie ?


                                                                W Polsce czy w Grecji ?

                        Na wsi mojej babci Marysi za Dlugosiodlem , czy na dzialce w Pyrgos .


                                                                          No i co ?

                      Wlasnie takie widoki przemawiaja mi do serca i powoduja zachwyt.


                                                      Kawalki Polski znalezione na obczyznie.


                          Maj to cudowny miesiac. Moge go nazwac miesiacem Polski w Grecji.


                                             Szkoda , ze trwa tylko przez miesiac.


                                                     Czy juz napisalam , ze to Grecja.
                                                    Ale w tym miesiacu to cala Polska.......

10 komentarzy:

L.B. Abigail pisze...

Rzeczywiście wygląda znajomo :)...
Powodzenia :), korzystaj z tego polskiego maja ile się da :)

Bajkonik pisze...

Można wręcz zaśpiewać: "wiosna, ach to ty!" :)

MariaPar pisze...

Ciesz się na całego tą Polską w Grecji :-)
Uściski

violi igłą malowane pisze...

Ładne u ciebie sa widoki , takie znajome , Pozdrawiam cieplutko ,,

OLQA pisze...

cudowne widoki!:)

Marta Groborz-Gkarantzias pisze...

dokładnie mam takie same odczucia co do maja! To mój ulubiony miesąc w Grecji! Jest zielono i kolorowo! Rozkoszujmy się nim zanim nadejdą greckie upały i wszystko pozółknie...pozdrowienia z okolic larisy!

Barbara Wójcik pisze...

Witaj Agni, w moim ogrodzie zakwitły już czerwone maki, chyba na całym świecie są równie piękne.Oczywiście, że niebawem wrzucę je na posta... zapraszam...

ardiola pisze...

Mnie tez wzruszaly maki we Francji. My mamy utrwalone archetypy w glowie i wydaje sie nam, ze to takie polskie, a to jest uniwersalne. Moj mąż wzrusza się polskim rzepakiem teraz, bo mu przypomina amerykanskie dziecinstwo. Wtedy widzial obszerne polacie tego zoltego kwiecia.

ardiola pisze...

Mnie tez wzruszaly maki we Francji. My mamy utrwalone archetypy w glowie i wydaje sie nam, ze to takie polskie, a to jest uniwersalne. Moj mąż wzrusza się polskim rzepakiem teraz, bo mu przypomina amerykanskie dziecinstwo. Wtedy widzial obszerne polacie tego zoltego kwiecia.

Zbyszek pisze...

Takie akcenty powodują łzę w oku. Bardzo lubię maki. Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...