In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece

wtorek, 19 czerwca 2012

Greek Salat w mojej glowie

                                                             SALATKA GRECKA
                                    to nie tylko smak lata , to najbardziej jest smakiem WAKACJI.
       No bo teraz zaczely zaczerwieniac sie nasze pomidory, nabierac powaznych ksztaltow ogorki itp.
                                        PRZEPIS
2-3 czerwone pomidory,
ogorek,
cebula,
1-3 papryki ( jakie tylko mamy ),
garsc oliwek,
ser feta,
oliwa z oliwek,
ocet winny albo sok z cytryny,
sol,
oregano do posypania.


Kroic jak sie chce , jesc ze wszystkim ,a nawet jako danie glowne ( mozna dodac tunczyka, jajko, majonez, kurczaka ...)
Ale KONIECZNIE z chlebem!!!  Dlaczego ??!! Aby maczac w oliwie oczywiscie ! Sosik ,ktory sie tworzy z sokow wszystkich owocow jest po prostu BOSKI !!!
Takie szybkie i lekkie obiady przypominaja mi wakacje. Morze , slonce, piasek w butach , krem na spalone plecy....

                                                  Poki co - mamy lato w miescie.
Okna w pokojach sa otwarte. Zaciagam tylko wieczorem zaslony, aby nie weszly komary i nikt mi do mieszkania nie zagladal. Nie tylko u mnie sa otwarte, wiec slysze tyle obcych dzwiekow.
U sasiadow gra muzyka...cicho- wiec nie moge poznac jaka, zadzwonil zegar na placu ( tak daleko, a tak wyraznie- juz 10 ). Co chwilke slysze przejezdzajacy samochod, od czasu do czasu motor. Szczeka pies, a wlasciwie piesek i leca u kogos reklamy.... Jakis mezczyzna nie przestaje gadac, najprawdopodobniej jakas kobieta trzepie dywan.
W moim TV leci film Amerykanski z Cate Blanchett , niezly, widzialam go przynajmniej 2 razy,wiec wiem. ....Nie mam wyboru, nic lepszego nie ma, a juz ogladalam dzis DVD- White Oleander.


U mnie w domu jest cichutko. Ja leze w moim pokoju przed TV (znow wysiadl mi kregoslup ), jest goraco, nie chce mi sie wstac aby zgasic swiatlo.
Ten facet zza okna nie przestaje gadac...!
Moj maz zasnal w salonie.
Najstarszy syn wyskoczyl na spotkanie z kolegami, dzis pomagal ojcu, wiecmu sie nalezy.
Corka siedzi w swoim pokoju. Ma do zakonczenia roku szkolnego jeszcze 2 egzaminy przed soba , wiec moze sie doucza, moze znow maluje paznokcie, a najprawdopodobniej siedzi przed komputerem.
Najmlodszy wlasnie wrocil z dworu, zlapal szlafrok i jeszcze sie oczy w wannie.

Wczoraj ok. 22 bylo trzesienie ziemi, nic wielkiego 4,3 w skali Ryhtera ze 23 km od Kozani, ale dalo sie odczuc. Trzeslo od samego rana,  ale dopiero ten spowodowal lekki scisk zoladka. No bo nigdy nie wiadomo, czy to na tym sie skonczy, czy moze jeszcze wszystko przed nami.


Moje najwieksze trzesienie ziemi bylo rzed 17 laty, tutaj w Kozani. Moj najstarszy byl jeszcze jedynakiem i mial poltora roku. Siedzial dumnie w wozeczku , bo wlasnie wyszlismy na ulice gdy TO sie stalo.
Zatrzeslo tak, ze az sie w glowie zakrecilo (6,6 ), podniosl sie kurz na wysokosc 2 pietrai zaczely podskakiwac budynki tak jakby ktos trzepal sciereczke - w gore- w dol, w gore- w dol.. Z budynku na przeciw zaczal spadac komin i dzchowki, cos strasznie chrzescilo. Wcisnelam sie z wozkiem pod daszek sasiedniego starego bdomu, gdy z innej strony wyskoczyla babka krzyczac- uciekaj, przeciez to sie zawali !
Odwrocilam sie i zaczelam biec pchjac wozek z dzieckiem w strone mojego domu. Wlasnie wyszla z niego moja szwagierka (7 miesiac ciazy ) z 3letnim Nikolasem . Zostalysmy na ulicy, ktora szybko zapelnila sie ludzmi. Wszyscy byli zdumieni, bo w Kozani do tej pory nie bylo trzesien ziemi. Bylo to jedyne miejsce na mapie Grecji omijane przez takie rozrywki !


Nikomu nic sie nie stalo, na szczescie cale miasto jest zbudowane na skale. No jeden byl tylko polamany, ale to dlatego, ze wyskoczyl ze strachu przez okno...
Wiele budynkow stalo sie niezamieszkalnych, wlasciwie dla Kozani w tym dniu rozpoczela sie nowa epoka- burzono stare , budowano nowe domy i domeczki w calej okolicy....

Ta czarna sunia przyblakala sie na dzialke i zostala. Probujemy sie nieprzyzwyczaic do niej, bo niestety rozstania sa bolesne.

          Luluka dorwala malego jak wrocil z boiska.....

                                         Zbierajcie orzechy na nalewke tzw. zoladkowke !
                                 http://kubek-agnicy.blogspot.gr/2010/11/przed-i-po.html
Przyszla corka, juz lezy obok mnie i wywija w powietrzu nogami, nie przestaje gadac jak nakreconao szalonych muchach, jutrzejszym egzaminie, o myciu twarzy, porannej pobudce, zatkanych uszach, o tym ,ze podstawowki maja juz wakacje...W miedzyczasie spiewa...

                         Za oknem jeszcze szumi jak w ulu ,ale robi sie coraz ciszej....
                                                            Dobranoc .
                                            Ale sobie dzisiaj pogadalam....


                                                                  Mikis Thodorakis


17 komentarzy:

Mona pisze...

żoładkówki jeszcze nie robiłam,trzęsienie straszna rzecz- człowiek jest wtedy bezsilny ,sałatka ! Fakt z dobrym pieczywem pyszna .Właśnie w Grecji,gdzie chleb jest wszechobecny smakuje najlepiej i to do każdego dania :) smaki lata są cudne..

Iva Pas pisze...

takie i podobne sałatki u mnie na porządku dziennym. No ja nie dałabym rady nie przyzwyczaić się do takiej pięknosci psiej:)

violi igłą malowane pisze...

Jak zwykle wczytałam się w twoje opowieści ..
Sałatka przepysznie wygląda a trzęsienie nie zazdroszczę ..

nimucha pisze...

Agni, ja tak jak Twoja córka - do egzaminu się przygotowuję. Jeszcze troszeczkę, do końca czerwca i powoli będę wracać do scrapowania.
Fajnie to opisałaś chociaż troszeczkę smutno mi się zrobiło; to przez te trzęsienia ziemi pewnie.

Iwona pisze...

Cudna opowieść z dnia codziennego, tyle w niej pasji, tylko to trzęsienie troche budzi strach, ale myślę, że to Bozia przypomina "Hej, hej , trochę się zapędziliście :-)"
Sałatkę zrobię. Juz czuje jej zapach.
Dobrej nocki i dobrego dnia!

Giga pisze...

Nie chciałbym przeżywać trzęsień ziemi, to musi być okropne. Chyba bym wyskoczyła przez okno jak ten Pan, co się połamał. Sałatkę podobną jadam, ale bez chleba. Muszę spróbować z nim.Pozdrawiam.

MariaPar pisze...

Sałata grecka dobra jest przez cały rok. Robię ją bardzo często. Pasuje do wszystkiego.
Kuruj się Kochana !

Ola pisze...

przerażające co piszesz o trzęsieniu...
grecką salatkę lubię najbardziej w Grecji, nigdzie indziej nie da rady kupić nieprzemyslowej niekwaśnej fety:(

Blog o życiu & podróżach
Blog o gotowaniu

monika pisze...

Agni, narobiłaś mi ogromnego smaka na tą sałatkę. Nie jest łatwo nie przyzwyczajać się do tak cudownego pieska. Ani się obejrzysz, a będziesz kochać ją całym sercem. Wiem to po sobie.

córka pisze...

ależ ta sałatka wygląda apetycznie. uwielbiam. wasza grecka am na pewno inny smak niż robione w Polsce, prawdziwa feta, soczyste pomidory, świeże oliwki :)

zapach piwonii pisze...

Tak pięknie to napisałaś, że miałam wrażenie jakbym była gdzieś obok Ciebie i przyglądała się waszemu życiu ,Twoimi oczyma i słyszała odgłosy waszej okolicy.Narobiłaś mi smaku na sosik z oliwką i maczany chlebek, uwielbiam ten smak i często tak jem.
Nasza feta to zupełnie coś innego, taka namiastka smaku.Pozdrawiam bardzo gorąco choć u mnie chłodno jak na ten czas czerwcowy ,czekam na takie ciepłe pachnące wieczory,całusy

Kajka pisze...

Feta od siory-jest. Oliwa grecka-jest, oliwki również ale cała reszta nie smakuje już tak jak u Ciebie.
Trzęsienia współczuję. Jedno przeżyłam w 1992 albo w 93, kiepsko wspominam.
Mimo wszystko zazdraszczam spokoju.
Zdrówka kochana przede wszystkim życzę.
Pozdrawiam cieplutko

justmaga pisze...

Salatke grecka kocham choc kupuje sos w proszku i kroje tylko pomidor i ogorek :)
Trzesienie Ziemi to okropnosci i oby wiecej ich nie bylo.

A gadajace corki to najlesze co nas moze spotkac :)

Pozdrawiam ze slonecznej co nie znacyz,ze goracej Anglii

artdeco pisze...

przezylam dwa trzesienia dosyc slabe na szczescie w swej mocy, ale i tak najadlam sie strachu. Tutaj grecka salata jest obowiazkiem do BBQ jedzenia, ale w zadnym stopniu nie przypomina Twojej, dzieki za przepis :)

Euforka pisze...

mam nadzieję, że nie doświadczę tego gdy ziemia się trzęsie.. Za prawdziwą sałatką grecką tęsknie, u nas nie ma tak dobrych pomidorów, sera i oliwy z oliwek!

Kubki reklamowe pisze...

Sałatka wygląda całkiem smakowicie. Trzeba wypróbować i skosztować tego cudeńka.

beatrice De pisze...

A voilà, j'ai la réponse !!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...