In Polish....somtimes in Greek.....by Polish woman , who lives in Greece

wtorek, 17 kwietnia 2012

Jeszcze calkiem swiatecznie

                   Jeszcze wlasciwie moge o Wielkanocy pisac, bo w Grecji mielismy ja przedwczoraj.


Naszym glownym bohaterem swiatecznym jest jagnie na roznie. Wiele rodzin wlasnie tak go dzis piecze, a cala reszta w piecykach. Z boku jest kebab , bo meska czesc rodziny koniecznie chciala wieprzowine. Niech im tam bedzie , nie zmarnuje sie , bo juz czeka w zamrazalniku na swoja kolej.
Musze dodac, ze Grecy pieka na roznie jagnie z ....glowa !!! My tego nie mozemy robic, bo nie mozemy mu w oczy patrzec...

A ja sobie poszalalam !!! W jedynym w Kozani sklepiku mozna znalezc czasem cos z Polski . Tym razem byla kaszanka, pasztecik drobiowy, dunska konserwa z szynka calkiem jak Polish Ham, rosyjski chrzan i rydze w occie, niemieckie ogoreczki konserwowe i nasze swojskie Krowki !!!!
 Ja z domowych przysmakow robie jedynie salatke z groszkiem, ale w sporej ilosci !
Jakby moja Polska rodzina wiedziala , ze w Wielkanoc zajadam sie kaszanka to by sie za glowe zlapala ! Dla mnie jednak to rarytas na obczyznie !
Ania z  http://nawsiwjaponii.blogspot.com/ wie o czym mowie.


Dzieciom zorganizowalam calkiem tu nieznane polowanie na jajka, co zostalo przyjete z entuzjazmem. Zmuszona bylam do kilkurazowego chowania jaj, bo bardzo sie ta zabawa przyjela. Jedno jajko przepadlo bez wiesci, nawet ja nie moglam go odnalezc, a nikt sie nie przyznal, ze zjadl...


Grecka tesciowa nigdy nie moze siedziec bezczynnie. Poki jest wiec czas na zbieranie tej zieleniny na salatke  zbierala i calymi godzinami czyscila i gotowala ( 3 wody, aby stracily gorycz ). Jest to bardzo smaczne z olejem z oliwek, sokiem z cytryny i sola.
Podzielilam to wiec na gotowe porcje i fru do zamrazalnika .
Dodam, ze pomoglam i w czyszczeniu i gotowaniu....


                           Jak widac wiosna sie nie leni i robi sie coraz bardziej kwiatowo na lakach.


                Τα λοθλούδακια αυτά τα αφιερώνω στην φίλη μου την Πέρη, που τα εκτιμάει ιδιέτερα.
                                                     Πέρη μου έλειψες !
                             Po obiedzie 2 najmlodszych i ja wsiedlismy na rowery i......


                                            Pogoda byla znosna tylko wialo jak diabli !!!


                            Celem byl znow zalew Poliyfytu, ale wybralismy inna droge .
Poprzedni wypad rowerowy zaprowadzil nas TU .

                                             Do zalewu byla swietna jazda bo z gorki !


                                           Nad zalew dotarlismy w tempie rekordowym.


                      Corce sie przypomnialo, ze kiedys na tej trasie spotkali z tata dzika ....
                                 Wlos mi stanal deba, az z roweru zsiadlam !
             Na szczescie po chwili sprostowala, ze dzik byl gdzies indziej , a tutaj to byl ....zajac !


                      Na niepocieche znalezlismy slady dowodzace, ze niebezpieczne zwierzeta tu byly !
                                                                            Duze !
                                    Nie wiem czy niedzwiedz bylby gorszy czy dziki pies....


                            Majko, gdy widze ciekawe kamienie to zawsze mi przychodzisz na mysl!


                      Powrot  okazal sie BARDZO trudny. Prawie caly czas pod gorke !!!!
 Agnieszko K. jestes prawdziwa szczesciara , ze w Warszawie nie ma takich wyboistych atrakcji .


                         Robilismy przystanki na odpoczynek w cieniu i wiecej szlismy niz jechalismy.
                                   Lodz nazywa sie  Χριστινάκι czyli Krystynka !


                   Wysiadly mi dlonie od mocnego sciskania kierownicy , o siedzeniu nie wspomne....
                  Jakbym tak jak Anita jezdzila do pracy rowerem to bym miala lepsza kondycje !!!


     Uwielbiam ten czas spedzony z dziecmi, oczywiscie jestesmy gotowi do odkrycia nastepnej drogi nad zalew.


                  Zdjec zrobilam w ten swiateczny dzien 144.... Uwierzcie , ze tylko 2 byly nieudane.


Moje kochane Blogowe i nie tylko kolezanki i koledzy dziekuje serdecznie za Swiateczne zyczenia !!! Mialy czarodziejska moc, bo Swieta mimo wszystko byly udane i beztroskie !!!

                                                       Raz na ludowo!!!  Wielkanocne party!

19 komentarzy:

MariaPar pisze...

W Grecji już bardzo wiosennie.
U nas też powoli zaczynają kwitnąć drzewa owocowe.
Pozdrawiam serdecznie

B. pisze...

Agnieszko, wspaniale zdjecia z widokami nam pokazujesz, cos wspanialego! Na dodatek Wielkanoc spedzilas na rowerze, czyli na pewno ta kaszanka nie poszla w biodra, Tobie to dobrze.
Co do produktow z PL to i tutaj w It. czasme cos mozna znalesc, ale slabej jakosci, a jak smakowal ruski chrzan? Ja raz kupilam, paskudny, wiorowaty i bez smaku. I nie to zebym miala cos przeciwko Rosjanom;-), ale przeciw ich kuchni tak! Za to kebaba bym zjadla i baranka z rozna tez, wyglada bardzo apetycznie.
Ide na tego japonskiego bloga, zainteresowalas mnie. Buziole!
B.

justmaga pisze...

ja od konca zaczne : tylko dwa zdjecia nieudane.. Foch mi polowa sie nie udaje :) Widze ,ze niesamowicie laczysz te tradycje polskie ,greckie i kazde jakie ci sie podobaja.. i tak tzrymac. Najwazniejsz,ze rodzina zadowolona...

Ps To ja zjadlam jajko :)

POLALA pisze...

Bardzo mi się to podoba.
Myślę, że nasza tradycja dla greków byłaby również troche zaskakująca i interesująca.
Ja tam juz zatęskniłam za moimi wielkimi greckimi wakacjami :-)

Grasza44 pisze...

Witam i tu zajrzałam...ale mnie oczarowałaś zdjęciami, opisem zwyczajów wielkanocnych a najbardziej tym jagnięciem na rożnie:))) Muszę tutaj trochę dłużej posiedzieć, bo ciekawią mnie obyczaje innych krajów. Pozdrawiam serdecznie i moc uścisków przesyłam!!!!

córka pisze...

taka zabawa dla dzieci w polowanie na jajka to fajna sprawa.
kebab na Wielkanoc...
dla Polaka brzmi jak herezja.
zjadłabym takie Greckiego prawdziwego.

Ola pisze...

Piękne zdjecia z wiosennej Grecji!
ja bym sobie wieprzyka darowała w formie gyrosa, ta jagnięcina musiała być boska:) no i do tego sałatka Teściowej-żyć nie umierać:)


życie & podróże
gotowanie

violi igłą malowane pisze...

Piękne widoki pokazujesz ..
Ciekawi mnie co to za zieleninę teściowa przebierała ...

Ewa pisze...

piękne zdjęcia, bardzo interesująco piszesz... będę tu zaglądać :))))

ardiola pisze...

Czesc, wita nowa czytelniczka z Francji! Greczynek jeszcze nie mam, to poczytam i poogladam chetnie. Już nas łączą rowery, bo ja tez odkrywam okolice najczesciej na rowerze i to po wielokroc te same miejsca. piekne wiosenne zdjecia!
Pozdrawiam!

Jowi pisze...

Z całego serca dziękuję Ci za te parę słow. Myślę ,że z racji tego, iż też żyjesz w tym kraju , rozumiesz mnie pod pewnymi względami. A już na pewno rozumiesz mnie dużo lepiej ,niż ludzie którymi się otaczam na codzień, bo jak sama wiesz stosunek Greków do śmierci jest co najmniej dziwny. Jedyne co słyszałam to pytanie o wiek, jakby fakt że mój dziadek był przed 80, powodował że jego śmierć nie sprawia bólu.Jeszcze raz Ci dziękuję.

Iwona pisze...

Pękna wiosna i ciekawe smaki. My dziś też wyciągnęlismy rowery :-)
Pozdrawiam cieplutko!

grazyna pisze...

Agnieszko ciesze sie, ze zajrzalas na moj blog, a skracasz Swoje imie tak samo jak moja corka tez Agnieszka. W Wenezueli bylo ciezko, by jej imie bylo wymawiane poprawnie wiec skrocono je do Agni wlasnie. Zaciekawilas mnie tym, ze Twoja Zosia urodzila sie w Wenezueli? ciekawe bardzo..z przyjemnoscia zagladac bede w Twoj blog bo Grecja jest mi nieznana kompletnie a to taki piekny kraj! sciskam

Giga pisze...

Świetnie opisałaś Twoje Święta Wielkanocne i pokazałaś piękne krajobrazy tego kraju. Bardzo lubię Grecję i byłam już tam 4 razy. Ostatnio na Thassos. Pozdrawiam i dziękuję za miłe odwiedziny.

zapach piwonii pisze...

Witaj czytałam jak zaczarowana Twoje opowieści ,nie wspomnę już o fantastycznych zdjęciach.Było mi bardzo miło gościć u siebie.Będę często zaglądać do Ciebie pozdrawiam równie wiosennie

Il calesse pisze...

..un blog meraviglioso, dove si respira un'atmosfera accogliente ricca di poesia, bellissime immagini,e delicati pensieri.....
Sono felice di conoscerti! Grazie!:)
Ciao Luci@

Anstahe pisze...

Witaj Agnieszko!Znalazłam Cię u Janeczki i z ciekawości zajrzałam. Pięknie u Ciebie. Robię kawę i zasiadam do przeglądania. Oczywiście zapraszam do siebie.

Mariolka pisze...

Witaj Agnieszko, bardzo się cieszę że trafiłam do Ciebie.To wszystko przez bzy od Anstahe.Uwielbiam poznawać kraje poprzez historie i zdjęcia z pierwszej ręki a tak właśnie jest u Ciebie.Mam nadzieję że nie masz nic przeciwko, więc kawka i czytam.Serdecznie pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie.
http://by-mariolka.blogspot.com/

JK O SΚΡΟΥΤΖΑΚΟS pisze...

ΠΗΡΑ ΒΡΑΒΕΙΑ ΚΑΙ ΕΠΡΕΠΕ ΝΑ ΤΑ ΜΟΙΡΑΣΩ. ΓΙΑ ΝΑ ΜΗ ΓΙΝΕΙ ΛΟΙΠΟΝ ΑΔΙΚΙΑ ΕΠΕΙΔΗ ΟΛΟΙ ΚΑΙ ΟΛΕΣ ΕΙΣΑΣΤΕ ΑΞΙΟΛΟΓΑ ΑΤΟΜΑ ΕΒΑΛΑ ΚΛΗΡΟΥΣ. ΠΕΡΑΣΕ ΛΟΙΠΟΝ ΜΕ ΤΑ ΚΑΛΑ ΣΟΥ :) ΓΙΑ ΤΗΝ ΑΠΟΝΟΜΗ .ΑΝ ΘΕΛΕΙΣ ΤΟ ΠΑΙΡΝΕΙΣ.
ΝΑ ΕΙΣΑΙ ΠΑΝΤΑ ΚΑΛΑ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...